Ginące zawody

Praca towarzyszy człowiekowi od początku dziejów, jest elementem otaczającej nas rzeczywistości i jako taka podlega ewolucji. Zmiany dotyczące wykonywanych przez nas zawodów są zazwyczaj skutkiem gospodarczej działalności człowieka, rozwoju cywilizacji, kultury i technologii. Z tego powodu niektóre jeszcze nie tak dawno popularne i chętnie wykonywane zawody obecnie są tak rzadkie jak chronione gatunki zwierząt lub roślin. Te „ginące gatunki” najczęściej dotyczą zawodów rzemieślniczych.

Rymarz to człowiek od układania rymów

Malejąca popularność niektórych zawodów najczęściej jest pochodną słabnącego popytu na towary i usługi związane z tradycyjnym rzemiosłem. W czasach postępu technologicznego, globalizacji i masowej produkcji przeżywamy zalew tanimi wyrobami jednorazowego użytku, wielu rzeczy nie opłaca się już naprawiać. Między innymi z tego powodu z krajobrazu naszych miast zniknęli ramiarze i rymarze, nie ma repasaczek i gdzieś przepadły magle.

Kto dziś pamięta, czym zajmowały się repasaczki? Trudno sobie wyobrazić kandydatkę chętną na naukę tego zawodu. Repasacją (lub inaczej podnoszeniem oczek w rajstopach) zazwyczaj zajmowały się panie. Ich praca polegała na naprawie dziurek w pończochach i rajstopach, za pomocą specjalnych igieł z haczykiem podnoszono tzw. lecące oczka. Repasaczki pracowały w malutkich warsztacikach umiejscowionych w kącikach sklepów czy zakładów krawieckich. Wystarczyło tylko krzesło, stolik i lampka, aby uruchomić malutki zakład pracy. Oczywiście, aby repasaczki mogły funkcjonować musiał istnieć znaczny popyt na ich usługi. I, rzeczywiście, w czasach realnego socjalizmu kupno dobrej jakości rajstop lub pończoch graniczyło z cudem, były to dość drogie wyroby, tak że ich naprawa była opłacalna.

Mało kto pamięta, że rzemiosło zajmujące się wyrobem i naprawą uprzęży końskich i siodeł zwie się rymarstwem. Rzemieślnicy ci zajmowali się głównie wyrobem uprzęży, a także wykonywali potrzebne w rolnictwie pasy transmisyjne. Obecnie zapotrzebowanie na te wyroby jest znikome.

Czy warto angażować się w pracę w wymierającym na rynku pracy zawodzie?

Nadal istnieje niszowy popyt na niektóre rzemieślnicze usługi. Jednak nie przekłada się on na duże liczby uczniów chętnych do nauki. Być może dzieje się tak dlatego, że większości zawodów rzemieślniczych nie można unowocześnić, są trudne. Wiele czynności trzeba wykonywać ręcznie – to ciężka praca. Reaktywacja starych zawodów jest możliwa, na przykład kowalstwa. Niegdyś kowal zajmował się głównie podkuwaniem koni i wykonywaniem prostych rolniczych narzędzi. Obecnie nie podkuwa koni, nie robi motyk i grabi, natomiast dużym powodzeniem cieszą się wyroby kowalstwa artystycznego. Oryginalne wieszaki, lampy, świeczniki, balustrady, bramy, meble ogrodowe i inne akcesoria łatwo znajdują nabywców i kowale nie narzekają na brak pracy. Rzecz ma się podobnie z pracą zduna. Zduństwo to rzemiosło zajmujące się budową i naprawą pieców (kaflowych, kuchennych, chlebowych, piecokominków, kominków), zaś człowiek uprawiający to rzemiosło to zdun. W czasach powtarzających się kryzysów energetycznych oraz mody na oryginalnie zaprojektowane wnętrza ludzie chętniej korzystają z alternatywnych sposobów ogrzewania domów, zamawiają kominki i stylowe piece. Także popularne przydrożne karczmy i zajazdy coraz częściej są wyposażone w piece do wypiekania chleba. Wszystko wskazuje na to, że wraca popyt na usługi zdunów.

Rzemieślnik to przedsiębiorca, który we własnym imieniu i na własny rachunek, z udziałem pracy własnej, wykonuje działalność gospodarczą, na podstawie dowodu kwalifikacji zawodowych. Dominujące branże w polskim rzemiośle to: budowlana i produkcji materiałów budowlanych, drzewna, tekstylna i odzieżowa, metalowa, elektrotechniczna i elektroniczna oraz spożywcza.

Natura nie znosi próżni Tam, gdzie odchodzi stare, na jego miejsce pojawia się nowe. Niektóre profesje znikają z rynku pracy, ale na ich miejsce pojawiają się zupełnie nowe. Kto 3o lat temu słyszał o webmasterze, adminie sieciowym lub groomerze? Warto więc przed wyborem szkoły zastanowić się, czy wybrany przez nas kierunek ma przed sobą przyszłość, przy czym nie należy ograniczać się do śledzenia aktualności rynku pracy, ale trzeba zwrócić uwagę na długoterminowe trendy w krajach zachodnich i USA, ponieważ jest więcej niż prawdopodobne, że wkrótce one do nas dotrą. Rozwój nauki, techniki, telekomunikacji i handlu internetowego sprawia, że osoby zdobywające wiedzę w zawodach wykorzystujących wysokie, zaawansowane technologie nie będą mogły narzekać na brak pracy. Wszystkie profesje powiązane z informatyką, biotechnologią, inżynierią środowiska będą nadal się rozwijać. Korzystne jest także podjęcie nauki w zawodzie księgowego, doradcy podatkowego, analityka handlowego, specjalisty od spraw finansowych i podatkowych. Praca handlowca także będzie cieszyła się powodzeniem. W czasach, gdy produkowanie i wytwarzanie różnych urządzeń i przedmiotów jest stosunkowo proste, barierą w wytworzeniu przez firmy dodatniego bilansu ekonomicznego są problemy związane z uzyskaniem wysokiej sprzedaży.

Ze względu na starzenie się społeczeństwa oraz narastające problemy związane z chorobami cywilizacyjnymi, na brak pracy nie będą narzekać osoby zajmujące się zdrowiem, wyglądem i kondycją fizyczną. Popytowi na pracę fizjoterapeutów, masażystów, opiekunów, dietetyków i osobistych trenerów sprzyja tryb życia współczesnego człowieka. Narastające problemy z kręgosłupem, nadwagą i odkładane w czasie przejście na emeryturę będą sprzyjały popytowi na pracę w tych zawodach.

Mój wybór, mój zawód, moja przyszłość

Wybór pierwszego zawodu już nie jest wyborem na całe życie. Zmieniający się rynek pracy coraz częściej wymusza konieczność wielokrotnej zmiany miejsca pracy i kwalifikacji. W Polsce jeszcze do niedawna pokutowało przekonanie, że pierwszy wybór zawodu jest wyborem na całe życie, ale ten trend zaczyna się zmieniać. W dobie kryzysu wiele osób straciło pracę, a zagrożonych jej utratą jest jeszcze więcej. Pracownicy poszukują zatrudnienia w zawodach różnych od wykonywanych dotychczas. Nieliczne osoby, którym udało się znaleźć pracę w swoim zawodzie, mogą uważać się za wybrańców. Zmiana kwalifikacji dotyczy nie tylko osób, które utraciły pracę na skutek kryzysu gospodarczego, ale także tych, na których pracę nie ma już popytu.

Renata Tkaczyk

 r.tkaczyk@www.solidarnosc.gda.pl

Download PDF
Powrót Drukuj stronę