Generał Maczek, wybitny pancerniak, żołnierz z duszą dowódcy

11 grudnia 1994 w Edynburgu zmarł Stanisław Maczek, generał broni Wojska Polskiego, honorowy obywatel Holandii, kawaler Orderu Orła Białego. Po wojnie jak setki polskich oficerów, kombatantów, spotkała go ze strony aliantów obojętność.

- To żołnierz z duszą dowódcy – mówił o nim gen. Marian Kukiel, minister obrony narodowej rządu RP w Londynie.

To generał Maczek wyprzedził polskie myślenie strategiczne. Dostrzegał znaczenie wojsk pancernych na długo przed wybuchem II wojny światowej. Dowodził m.in. na Zaolziu   10 Brygady Kawalerii, pierwszą jednostką pancerno-motorowa Wojska Polskiego.

Od 1940 roku walczył na Zachodzie. Od 1944 r. jego żołnierze bohatersko przelewali krew wyzwalając Francję i Holandię. Byli wśród nich mieszkańcy Kresów, Kaszubi i Ślązacy wcieleni do Wehrmachtu, którzy zdezerterowali z oddziałów niemieckich.

Generał Stanisław Maczek nie doczekał się brytyjskiej „wdzięczności”. (Pamiętam z jakim zdziwieniem przyjąłem opowieść ks. prałata Bolesława Zabłudowskiego, kapelana i majora Armii gen. Andersa, iż generała Maczek po wojnie musiał dorabiać jako barman, nalewając piwo w hotelowych pubach w Edynburgu).

Nim jeden z wybitniejszych dowódców PSZ stanął za szkockim barem w 1939 r. ze swą jednostką brał udział w walkach armii Kraków i Karpaty. Zadał wówczas niemieckiemu XXII Korpusowi Pancernemu ciężkie straty w bitwach pod Jordanowem, Wiśniczem, Łańcutem i Rzeszowem. Walczył do 18 września w obronie Lwowa.

Za udział w wojnie obronnej otrzymał Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari.

W czerwcu 1940, Maczek na czele odtworzonej 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10’éme Brigade de cavalerie blindée) wyruszył na front w Szampanii.

Generał po kapitulacji Francji przez Marsylię…w przebraniu Araba przez Tunis, Maroko, Portugalię i Gibraltar dotarł do Szkocji.

Dowodzona i sformowana przez niego 1 Dywizja Pancerna w Szkocji 1 sierpnia 1944 wylądowała w Normandii. W składzie II Korpusu Kanadyjskiego, gen. Maczek dowodził  dywizją w zwycięskiej bitwie pod Falaise, gdzie zdecydowana obrona Mont Ormel (Wzgórze 262) przez jego dywizję, która niczym korek uniemożliwiła grupie niemieckiej 7 Armii wydostanie się z kotła okrążenia. 8 sierpnia 1944 roku ruszyło natarcie wzdłuż szosy Caen-Falaise.

Gen. Maczek prowadził swoją zwycięską dywizję wyzwalając Ypres, Gandawę i Passchendale oraz Bredę. 26 marca 1945, pod paryskim Łukiem Triumfalnym odebrał  Komandorię Krzyża Legii Honorowej.

4 maja 1945 r. dywizja dotarła do bazy Kriegsmarine w Wilhelmshaven, gdzie generał przyjął kapitulację dowództwa.

19 maja 1945 roku w miasteczku niemieckim Haren w Dolnej Saksonii, gen. Stanisław Maczek i jego żołnierze, na wniosek kolegów z II Korpusu Kanadyjskiego, stworzyli tymczasowe lokum dla Polaków, żołnierzy którzy nie mieli dachu nad głową.

Zgodę na utworzenie polskiego miasteczka wydał marszałek polny Bernard Law Montgomery, 1. wicehrabia Montgomery of Alamein. Była to jedna z nielicznych słusznych decyzji tego wyjątkowo nieudolnego dowódcy alianckiego. Na nasze nieszczęście to on m.in. opracował i dowodził operacją „Market Garden”.

Stanisław Maczek pozostał na emigracji w Edynburgu w Wielkiej Brytanii.

26 września 1946 r. Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej pozbawił gen. Maczka obywatelstwa polskiego i stopnia generała w związku z „przyjęciem bez zgody właściwych władz polskich, urzędu publicznego w państwie obcym, a to podejmując się funkcji współorganizowania Polskiego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczeń, będącego formacją paramilitarną stanowiącą część armii brytyjskiej”. W 1971 r. rząd PRL premiera Jaroszewicza, uchylił decyzję TRJN, ale uchwała nie została opublikowana. 15 marca 1989 r.  premier Mieczysław F. Rakowski uchylił uchwałę pozbawiającą Maczka obywatelstwa i  przeprosił go listownie.

Maczek przez lata nie miał świadczeń przysługujących żołnierzom alianckim, pracował więc w restauracjach „Dorchester” i „Learmonth” w Edynburgu.

Jego imię nosi 10 Brygada Kawalerii Pancernej w Świętoszowie oraz Zespół Szkół w Gdańsku na Niedźwiedniku.   

Jego imieniem „Generał Stanisław Maczek” ochrzczony został też biało-czerwony tulipan. W Bredzie gen. Maczek i jego żołnierze wciąż są traktowani jak bohaterowie, Na tamtejszym  cmentarzu spoczywa 162 żołnierzy 1. Dywizji Pancernej, a wśród nich ich dowódca.

A co do innej odmiany „wdzięczności” aliantów. Przypomnijmy, że 151 polskich pilotów zestrzeliło 203 niemieckie samoloty w Bitwie o Anglię. Dywizjon 303 był najlepszy wśród wszystkich walczących formacji RAF.

Warto pamiętać, że rząd Wielkiej Brytanii za użyczenie Polakom paliwa, samolotów i lotnisk kazał sobie zapłacić złotem, które uratowano we wrześniu 1939 roku. Rachunek wystawiony Polskim Siłom Powietrznym przez Rząd jego Królewskiej Mości za „koszty utrzymania Polskich Sił Powietrznych w latach 1939-1945” opiewał na 108 mln ówczesnych funtów, za samoloty, silniki, wyposażenie, materiały do lotów operacyjnych i szkolenia, wyżywienie, umundurowanie, zakwaterowanie, paliwo, światło, transport, pomoc medyczną, bomby, amunicję, używanie instalacji lotniskowych.  Rachunek został pokryty z rezerw polskiego złota.

A nas w PRL raczono propagandowym obrazem „Czterej pancerni i pies”.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę