Gdański włodarz przed komisją śledczą w sprawie Amber Gold

We wtorek 12 września o godz. 10.20 rozpoczęło się przesłuchanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przed sejmową komisją śledczą, zajmującą się zbadaniem afery Amber Gold. Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold zaplanowała przesłuchanie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza by odpowiedział na pytania dotyczące m.in. sponsorowania gdańskiego ZOO przez Amber Gold i udziału tej finansowej piramidy w sponsorowaniu filmu „Wałęsa. Człowiek z nadziei”.  

adamowicz

Cieniem na jego wiedzy o mieście kładzie się fakt, że to w Gdańsku działał nieskrępowanie Amber Gold i dopiero zwinięcie skrzydeł przez OLT Express nadało sprawie piramidy finansowej rozgłosu, choć tajemnicą poliszynela były dziwaczne machinacje finansowe tego wielkiego przekrętu, a Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała o wątpliwej kondycji przedsięwzięcia i braku wystarczających zabezpieczeń powierzonych Amber Gold i jego liderowi Marcinowi P. środków finansowych. Inwestorów kusiły jednak gigantyczne reklamy w wiodących mediach i bilbordy wiszące na gdańskich budynkach w prestiżowych dla reklamodawcy miejscach oraz fakt, że firma do wybuchu i nagłośnienia  afery była m.in. sponsorem filmu o Lechu Wałęsie.

Z kolei sam Adamowicz z entuzjazmem wyrażał się miesiąc przed tąpnięciem AG o inicjatywach i innowacyjności Amber Gold. 8 maja 2012 r. prezydent Gdańska dziękował sponsorom m.in. Grupie Amber Gold, która jak przekonywał, fantastycznie się rozwija.
– Czujecie ten moment, czujecie innowacyjność. Wałęsa też był innowacyjny dla swoich czasów, bardzo Wam dziękuję – powiedział Paweł Adamowicz, łącząc swoją funkcję publiczną z promowaniem prywatnego biznesu. Dość niefortunne było to  porównywanie innowacyjności Wałęsy do innowacyjności Amber Gold.

Słynne  było jego „siłowe” zaangażowanie na rzecz linii lotniczych OLT Express (należących do Marcina P.), kiedy to na płycie lotniska targał za linę wraz z innymi lokalnymi włodarzami samolot tych linii.

Teraz komisja śledcza będzie miała okazję zadać pytania i uzyskać być może odpowiedź o źródła prezydenckiej fascynacji „innowacyjnością” przedsięwzięcia firmowanego przez Marcina P.

Podczas przesłuchania Marcin P. pytany czy w zakresie swojej działalności i bieżącego funkcjonowania jego firma kontaktowała się z politykami, wyjaśniał:
- Nie zostawałem na Pomorzu w kontakcie z żadnymi politykami. Politycy sami szukali ze mną kontaktu, ja raczej próbowałem się zawsze od polityków odcinać – odpowiedział Marcin P. Dopytywany, którzy politycy szukali kontaktu:
- Na pewno prezydent miasta Gdańska poprzez port lotniczy w Gdańsku – zeznał P.
I dalej:
- Ja do końca nie pamiętam np. sytuacji ze sponsorowaniem filmu „Wałęsa”, bo mnie w tym czasie w biurze nie było, ale z relacji moich pracowników, o ile dobrze pamiętam pani Martyny Piwońskiej, to sam pan prezydent miasta Gdańska dostarczył mi propozycję i chciał ze mną rozmawiać na temat sponsorowania filmu o Wałęsie – przypomniał sobie Marcin P., dodając, że „chęć znalezienia kontaktu ze strony polityków różnych opcji zawsze była”.

Adamowicz wcześniej oświadczył: „nie spotykałem się z Marcinem P., nie zabiegałem o spotkania i oczywiście na komisji sejmowej to samo powtórzę”, a na Twitterze napisał, że nigdy nie lokował środków w Amber Gold.

ASG

zdjęcie: tvp.info

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę