Gdańska oświatowa „S” w trosce o poziom edukacji i nauczycielski prestiż

Rada Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego wystosowała we wtorek 14 kwietnia br. list otwarty, w którym akcentuje ważne i pilne postulaty środowiska. Rada rekomenduje też przeprowadzenie akcji informacyjnej na temat związkowych postulatów, wywieszenie związkowych flag oraz apeluje o udział w manifestacji 28 kwietnia br. w stolicy.

Lista postulatów zostanie przekazana m.in. do MEN, do jednostek samorządu terytorialnego oraz dyrekcji szkól i innych placówek oświatowych.

Zdjęcia: Olga Zielińska

 

Wśród nauczycielskich postulatów dominuje podniesienie płac nauczycieli, gdyż te są zamrożone od trzech lat, podniesienie płac pracowników administracji i obsługi szkolnej, gdyż obecnie ich wynagrodzenie często równe jest płacy minimalnej, zapewnienie środków finansowych na właściwe wyposażenie stanowisk pracy zgodnie z Kartą nauczyciela. Chodzi w tym przypadku o 9-proc. waloryzację wynagrodzeń z wyrównaniem od 1 stycznia br. dla nauczycieli i 20-proc. waloryzacji dla pracowników administracji i obsługi.

Nauczycielska „Solidarność” pochyla się też z troską nad organizacją pracy szkół, poczynając od zapewnienia większego nadzoru pedagogicznego nad procesem likwidacji lub prywatyzacji szkół. Problem tez szczególnie ujawnił się w ub.r. w Gdańsku.

Oświatowa „S” postuluje również ograniczenie uczniów w klasach – w „podstawówkach” do 20 uczniów, w gimnazjach – do 22, a w szkołach ponadgimnazjalnych – do 26 uczniów.

Rada gdańskiej sekcji „S” postuluje też zmianę Karty nauczyciela w punkcie zobowiązującym nauczycieli do niepłatnych 1-2 godzin tygodniowo na rzecz płatnych kół zainteresowań i zajęć pozalekcyjnych oraz wyeliminowania problemu niepłatnych zastępstw.

Nauczyciele domagają się też zapewnienia warunków kształcenia i opieki dla sześciolatków oraz obowiązkowego podziału na grupy na lekcjach języków obcych, informatyki i wf w klasach liczących ponad 20 uczniów.

W związku z brakiem rzeczowego dialogu ze strony MEN środowisko nauczycielskie wyraźnie się radykalizuje. Stad pojawiający się na forum krajowym postulat wejścia w spór zbiorowy z pracodawcami. W tym jednak przypadku w Regionie Gdańskim decyzja jest pozostawiona poszczególnym komisjom zakładowym i międzyzakładowym naszego Związku.

We wtorkowej Radzie Sekcji uczestniczył też z głosem doradczym Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S”, referując zapisy ustawowe dotyczące prowadzenia sporów zbiorowych.

Rada Sekcji gdańskiej oświaty rekomenduje organizacjom związkowym przeprowadzenie akcji informacyjnej, rozmowy z dyrektorami placówek oraz widoczny znak protestu – wywieszenie od 16 do 30 kwietnia br. związkowych flag na budynkach szkól.

- Trudny do przyjęcia jest panujący w szkołach stan oczekiwania, braku jasnego programu na przyszłość, rodzaj specyficznego zawieszenia. Najpewniej do czasu wyborów parlamentarnych rząd nie zdecyduje się, mimo docierających do nas niepokojących sygnałów na manipulacje przy prawie pracy nauczycieli, czyli Karcie nauczyciela. Powinniśmy być jednak przygotowani i na taką ewentualność. Rekomendujemy zatem spotkania informacyjne i sondażowe by właściwie rozpoznać sytuację w poszczególnych placówkach oświatowych, a  naszą akcję informacyjną dedykujemy do dyrektorów szkół i do rad pedagogicznych – powiedział nam Wojciech Książek, były podsekretarz stanu w MEN, przewodniczący gdańskiej oświatowej „S”.

Na 28 kwietnia br. planowane jest nadzwyczajna wyjazdowa Rada Sekcji oświatowej „S” w stolicy.

Przed miesiącem Rada Krajowa SOiW „S” podjęła decyzje o zaostrzeniu protestu w związku z brakiem reakcji rządu na postulaty NSZZ „Solidarność” i chce by struktury związkowe „Solidarności” oświatowej w szkołach weszły w spory zbiorowe z pracodawcami, które mogą zakończyć się strajkami.

Plan akcji informacyjno–protestacyjnej determinuje kalendarz zajęć szkolnych. Stąd też konieczność rychłego przeprowadzenia konsultacji wśród członków Związku, a także innych pracowników szkól o ewentualnym wejściu w spór zbiorowy z pracodawcą. Ten jednak wymaga spełnienia szeregu warunków.

Przypomnijmy, że NSZZ „Solidarność” 16 stycznia br. złożył skargę przed Międzynarodową Organizacją Pracy, gdyż Polska ograniczając możliwość prowadzenia sporów zbiorowych wyłącznie wobec bezpośredniego pracodawcy łamie konwencję 87 (wolność związkowa i ochrona praw związkowych) i 151 (ochrony prawa organizowania się i procedury określania warunków zatrudnienia w służbie publicznej) MOP. Nasze przepisy nie dają bowiem prawa sporu i strajku wobec rzeczywistych właścicieli i władz publicznych. Brak jest również przepisów, które uznawałyby „władze publiczne” za stronę sporu dla pracowników służby publicznej.

Zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, stroną sporu jest wyłącznie pracodawca. Nie mogą nią być władze publiczne (rząd, minister czy samorząd lokalny) oraz inne podmioty, które są rzeczywistymi właścicielami, ale formalnie nie są pracodawcami.  W świetle obowiązujących przepisów „Solidarność” nie może wejść w spór zbiorowy z rządem.

– Stroną sporu zbiorowego i strajku powinien być zawsze podmiot rzeczywiście odpowiedzialny finansowo lub rzeczywiście przyznający uprawnienia określonej grupie zawodowej – czytamy w skardze do MOP.

Tymczasem, jak w rozmowie z nami zauważa Wojciech Książek, w oświacie jest trzech pracodawców – dyrektor placówki, samorząd terytorialny, dzielący subwencję oświatową i dofinansowujący szkoły oraz MEN, decydent środków przeznaczonych na oświatę.

Aby przeprowadzić legalny strajk w szkole konieczne jest przeprowadzenie procedury sporu zbiorowego. Muszą zostać zachowane kolejne etapy sporu, tj. zgłoszenie żądań przez Związek, odpowiedź pracodawcy, mediacje, referendum strajkowe a wówczas ewentualny strajk.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę