Gdańska oświata na posterunku

Kilkudziesięciu związkowców z Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, m.in. z Chojnic, Gdańska, Gdyni, Goręczyna, Kolbud, Kościerzyny, Pruszcza Gdańskiego, Rumi i Wejherowa, uczestniczyło w ogólnokrajowej pikiecie oświatowej „S” przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie 9 grudnia. – Są sytuacje, w których nie można się zastanawiać, tylko trzeba być obecnym, trzeba dać świadectwo – podkreślał Wojciech Książek, przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego, która zorganizowała wyjazd.

Co ważne, obecni byli nie tylko nauczyciele, ale również pracownicy obsługi i administracji szkół. – Sytuacja nauczycieli jest bardzo trudna, to jedna z najgorzej wynagradzanych w Polsce grup zawodowych. Ale zarobki pracowników obsługi i administracji, których nie obejmuje chociażby Karta nauczyciela, jest jeszcze gorsza – argumentował obecny na manifestacji, reprezentujący właśnie pracowników obsługi Rafał Herman, przewodniczący Koła NSZZ „Solidarność” w Zespole Szkół w Straszynie. – Tylko działając razem możemy skutecznie wywrzeć presję na rządzących. Dlatego tak ważne jest zaangażowanie wszystkich pracowników oświaty, nie tylko nauczycieli. To jest możliwe i przynosi efekty. W organizacji związkowej, którą kieruje, do „Solidarności” należy zdecydowana większość pracowników oświaty i obsługi – dodał Rafał Herman.

Na pikiecie przed kancelarią premiera głos zabrał m.in. Wojciech Książek. – Nie chodzi tylko o brak podwyżek, ale godność nauczycieli, którzy przez kolejne rządy PO-PSL są traktowani przedmiotowo, a nie podmiotowo. Pokazuje to właśnie stan wynagrodzeń. Pracownicy oświaty muszą być docenieni także materialnie, bo to się później przekłada na ich relacje z uczniami. Nie zgadzamy się na zarządzanie państwem przez konflikt, a tak czyni obecny rząd, m.in. próbując skonfliktować rodziców z nauczycielami. Tak odczytujemy ostatni list otwarty minister edukacji narodowej, która pośrednio zarzuciła nauczycielom uchylanie się od obowiązku opieki nad dziećmi w okresie przerwy świątecznej. Pamiętajmy, że z niewolnika nie ma pracownika. Wielki jezuita, ksiądz Piotr Skarga mówił, że w sporze władzy z ludem rację ma zawsze lud. W sporze o oświatę rację mają nauczyciele – argumentował Wojciech Książek.

Z kolei Monika Kończyk z KM NSZZ „S” Pracowników Oświaty i Wychowania w Gdyni przedstawiła porównanie wynagrodzeń nauczycieli w Polsce i innych państwach europejskich. Okazuje się, że w polskiej oświacie zarobki plasują się na 4 miejscu od końca w Unii Europejskiej.  Przeciętne wynagrodzenia nauczycieli w naszym kraju nie osiągają nawet 50 proc. średniej unijnej. Gdy porównamy pensje osób na tych samych stanowiskach (np. nauczycieli w szkołach podstawowych, nauczycieli w gimnazjach, pedagogów), okaże się, że w Polsce pracownicy oświaty zarabiają często jedynie 20-30 proc. tego, co ich koledzy w innych krajach UE.

Zobacz relację z pikiety oświatowej „S” w Warszawie

ACH

fot. A. Chmielecki

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę