Gabinety ministrów puchną za 8 milionów

Gabinety polityczne ministrów to dobry sposób na wychowanie sobie wiernych politycznych pretorianów. Na dodatek dostają oni możliwość decydowania, nie ponosząc przy tym formalnie odpowiedzialności. Ministrowie zatrudniają w nich studentów i młodych radnych własnej partii. Wynagrodzenia są niebotyczne. Sięgają trzech średnich pensji.

- W połowie 2013 roku średnie miesięczne wynagrodzenie w gabinetach politycznych wynosiło 7,7 tys. zł. Doradcy ministrów obsadzili 78 etatów. Z szacunków wynika, że w gabinetach znalazło schronienie około 90 osób. Okazuje się, że najwięcej zarabia się w gabinetach politycznych resortów nauki, obrony i spraw zagranicznych. Średnie wynagrodzenia przekraczają tam 11 tys. zł – podaje „Rzeczpospolita”.

Niektórym ministrom doradzają studenci. 23-letniego studenta miał w gabinecie były minister Sławomir Nowak. Nowy szef ministerstwa finansów Mateusz Szczurek ma w gabinecie 21-letniego studenta, a 24-letnia radna PO z Pruszcza Gdańskiego Dobrawa Morzyńska, została nawet szefem jego gabinetu politycznego.

Gdy rząd zdecydował się na pilną nowelizację budżetu i zwiększenie deficytu o 16 mld zł, równocześnie sowicie wynagradzając  ministrów oraz członków gabinetów politycznych ministerstw poseł SLD Ryszard Zbrzyzny poprosił ministerstwa o informacje o gabinetach.

- Oszczędności można osiągnąć także prowadząc optymalną politykę zatrudnienia – napisał.

Z kolei PiS złożyło projekt ustawy likwidującej gabinety polityczne. Projekt utknął w Sejmie. Rząd PO-PSL sprzeciwia się bowiem projektom ograniczenia liczebności tych gremiów. Jednocześnie politycy PO dla efektu propagandowego ogłaszają, że chcą ograniczyć finansowania partii politycznych.

Z danych zebranych przez Zbrzyznego i „Rzeczpospolitą” wynika, że w 2012 r. suma wydatków na wynagrodzenia w gabinetach politycznych wyniosła 7,7 mln zł, jednak w 2013 r. obserwujemy tendencję wzrostową. W pierwszej połowie roku wydatki wyniosły już 3,9 mln zł. Największe pod względem zatrudnienia gabinety polityczne posiadało w 2012 roku Ministerstwo Gospodarki (7 osób), Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (7osób) oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (6 osób) oraz Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (6,9 etatu).

W administracji rządowej zatrudnionych jest łącznie ponad 100 wiceministrów. Przeciętnie w każdym z resortów pracuje 5 wiceministrów. Największą liczbę wiceministrów zatrudniało w   2013 roku Ministerstwo Finansów (9 osób). Ich utrzymanie kosztowało podatnika w 2012 roku ponad 15 mln zł i ponad 7,7 mln zł w I półroczu 2013 roku. Przeciętnie każdy z wiceministrów zarobił w 2012 roku 152 tys. zł rocznie, czyli ponad 12,7 tys. zł miesięcznie, tj. blisko ośmiokrotność płacy minimalnej. Najwyższe przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2012 r. otrzymywali wiceministrowie w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji (19,6 tys. zł). Najniższe, wiceministrowie w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej (9,418 zł). Najwięcej na doradców politycznych wydali w 2012 roku minister nauki i szkolnictwa wyższego (865 tys. zł) oraz minister administracji i cyfryzacji (687 tys. zł). Najwyższe przeciętne miesięczne wynagrodzenie członka gabinetu politycznego odnotowano w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego (12.020 zł).

Gabinety polityczne zajmują się komunikacją społeczną, koordynacją pracy ministra, dbaniem o jego wizerunek.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę