Firmy szukają nisko opłacanych pracowników

Nie tylko w handlu brak pracowników. Deficyt widać także w branży produkcyjnej i logistycznej. Pracodawcy z ponad połowy z nich zapowiadają podwyżki.

W Polsce powstaje coraz więcej magazynów. Według informacji od Cushman & Wakefield, w 2017 r. wynajęto w Polsce 4,09 mln mkw. takich obiektów, czyli najwięcej w historii. A to oznacza również wzrost zapotrzebowania na pracowników. Według raportu firm Segro i Randstad Polska, prawie 40 proc. firm logistycznych i produkcyjnych zamierza w najbliższych miesiącach zatrudnić kolejnych pracowników.

Obecnie w sektorze produkcyjnym i logistycznym pracuje prawie 3 mln osób. Pracodawcy skarżą się, że mamy do czynienia dziś z rynkiem pracownika. Nie do końca jest to prawda. Wiele firm zatrudnia na przykład pracowników z Ukrainy. To sposób, aby nie dać wyższych wynagrodzeń. Jednak i to staje się coraz trudniejsze. Ukraińcy są coraz trudniej dostępni, ponieważ otworzył się dla nich rynek niemiecki. Dobrze, bo najnowsze badania wskazują, że w 2017 r. średnie wynagrodzenie pracownika ze Wschodu wzrosło w Polsce o ponad 30 proc. Dlatego polscy pracodawcy zaczynają interesować się także pozyskiwaniem pracowników z innych krajów, na przykład z Indii.

Na szczęście są pracodawcy, którzy rozumieją, że warto podnieść wynagrodzenia pracownikom i zaoferować im dodatkowo inne „bonusy”, jak na przykład finansowanie dodatkowych usług medycznych czy zajęć sportowych, organizowanie wycieczek integracyjnych.

zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę