EFLING i „Solidarność”

Jak wygląda praca polskiego pracownika, jakie ma on prawa i obowiązki, na jakich zasadach funkcjonuje NSZZ „Solidarność” i jak kształtuje się dialog między związkami zawodowymi a pracodawcami i rządem – to tylko niektóre tematy interesujące działaczy z federacji związków zawodowych EFLING z Islandii , którzy przyjechali wczoraj (22 września) z kilkudniową wizytą do Regionu Gdańskiego.

Zdjęcia: Olga Zielińska

 

O historii „Solidarności” i realiach, w jakich dzisiaj funkcjonuje Związek opowiadał islandzkim związkowcom Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S”.

– Nasze funkcjonowanie w dniu dzisiejszym odzwierciedla to, co mamy w naszej nazwie i legło u podstaw naszego Związku: solidarność i samorządność. Niestety działamy dziś w bardzo trudnym czasie, kiedy rząd sprawuje ekipa o poglądach neoliberalnych, która prowadzi walkę ze związkiem zawodowym w każdym obszarze – mówił Krzysztof Dośla. – Jesteśmy poddawani różnego rodzaju represjom, jak choćby próby ograniczenia związkom zawodowym prawa do manifestacji.

Przewodniczący „Solidarności” wskazywał na problem emigracji Polaków, których przebywa obecnie za granicą ponad 3 mln.

– Polska przedstawiana jest za granicą jako „zielona wyspa”, którą ominął kryzys. To dlaczego młodzi Polacy masowo wyjeżdżają z kraju tam, gdzie podobno jest kryzys? – pytał Krzysztof Dośla. – Dziś więcej Polaków mieszka w Londynie niż w Gdańsku. Praktyka pokazuje, że osoba, która mieszka i pracuje przez trzy lata za granicą, po tym czasie deklaruje, że nie wróci już do Polski.

Największą grupę imigrantów w Islandii stanowią Polacy, nic więc dziwnego, że związkowcy z Islandii chcieli odwiedzić Polskę, poznać warunki pracy i zasady funkcjonowania naszego Związku.

Fjola Jonsdottir zajmuje się z ramienia federacji związków zawodowych „EFLING” imigrantami.

– Realizujemy specjalne programy dla cudzoziemców, osiedlających się w Islandii, różne materiały informacyjne w wielu językach, także w polskim. Dzięki temu pracownicy dowiadują się m.in., o przysługujących im prawach, obowiązkach, obowiązujących normach dotyczących warunków pracy, o pensji minimalnej i jak obliczane są dodatki za nadgodziny, o możliwościach szkoleń, w jaki sposób można przystąpić do związku zawodowego – opowiada Fjola Jonsdottir.

Islandzcy pracownicy funkcjonują w zupełnie odmiennej od polskiej rzeczywistości. Ponad 80 proc. pracowników zrzeszonych jest w związkach zawodowych, które z kolei działają w federacjach. A te negocjują układy zbiorowe, w których ustalane są m.in. minimalne stawki wynagrodzeń dla poszczególnych branż.

– Ogromna liczba pracowników należących do związków zawodowych skutkuje tym, że nawet, jeśli pracodawcy czy rząd nie są zadowoleni z naszych postulatów, muszą się z nami liczyć – mówił Sigurdur Bessason. – Dlatego jest dialog między związkami zawodowymi, pracodawcami i rządem. Nawet wtedy, kiedy nie ma zgody w kwestiach poglądów na różne tematy.

Islandzkie związki zawodowe są niezależne od rządu i partii politycznych. Są siłą, która liczebnie cały czas rośnie.

– Prawo chroni związki zawodowe. Jest wiele klarownych przepisów, które ułatwiają funkcjonowanie związków zawodowych. Na przykład, w jednym zakładzie pracy może działać tylko jeden związek zawodowy danej branży. Tylko on negocjuje za pośrednictwem branż warunki pracy i stawki minimalne dotyczące płac – tłumaczył Thrainn Hallgrimsson.

Płaca minimalna dla poszczególnych branż negocjowana jest co roku.

– Negocjacje dotyczące układów zbiorowych trwają pół roku. Potem zazwyczaj podpisujemy porozumienie – wyjaśniał Tryggvi Marteinsson.

Temat szkoleń pracowników w Islandii podjęła Herdis Steinarsdottir.

– Każdy pracownik może zgłosić problem, że nie daje sobie z czymś rady w pracy czy też chciałby nabyć jakiś nowych umiejętności. Staramy się odpowiedzieć na te potrzeby. Wysyłamy naszego szkoleniowca do konkretnego pracownika, który na miejscu uczy go potrzebnych kwalifikacji – wyjaśniała Herdis Steinarsdottir. –Szkolenia pracowników opłacane są ze specjalnych funduszy, na które składki odprowadzają pracodawcy.

Islandczycy zamierzają odwiedzić m.in. gdańską Oświatę, Stocznię Gdańsk, Pomorski Urząd Wojewódzki.

zola

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę