Dzień wolności podatkowej. Od soboty pracujemy na siebie

Dzień wolności podatkowej w tym roku w Polsce przypada w sobotę 14 czerwca – wyliczyło Centrum im. Adama Smitha. Od tego dnia podatnicy zaczynają zarabiać na siebie, spłaciwszy swoje zobowiązania wobec państwa.

14 czerwca 2014 roku to dzień, w którym łączny dochód od początku roku zrównuje się z przewidywanymi zobowiązaniami podatkowymi na tenże rok.

Stany Zjednoczone mogą się pochwalić datą zlokalizowaną w połowie kwietna, np. w 2013 roku był to 18. kwietnia. W Stanach Zjednoczonych instytucja Tax Foundation wylicza DWP (iloraz federalnych i lokalnych obciążeń podatkowych i produktu narodowego netto) od roku 1900. Na początku XX wieku, kiedy rosła potęga ekonomiczna USA, przypadał on nawet na koniec stycznia. Podobnymi wynikami cieszą się n.p. mieszkańcy Australii. Nieco później, zwykle pod koniec maja, wolni od fiskusa są Brytyjczycy. Z kolei Szwedzi dopłacają do budżetu aż do końca lipca, mając obciążenia podatkowe na poziomie 57 proc. Wysokie podatki płacą też Francuzi (54 proc.) oraz Niemcy (52 proc.).

W Polsce dzień ten najpóźniej, bo na początku lipca, przypadł w latach 1994–1996. Od tego czasu przez 18 lat jest to druga połowa czerwca. Najmniejsze obciążenia Polacy ponieśli w latach 2008–2009, gdy z daninami na rzecz fiskusa uporali się do 14 czerwca, ale w 2011 r.  wolni od obciążeń na rzecz budżetu byliśmy dopiero 7 lipca, czyli najpóźniej w historii. W ubiegłym roku wolność podatkowa zawitała do nas 22 czerwca.

Wyznaczając dzień wolności podatkowej, bierze się pod uwagę stosunek wydatków publicznych, powiększonych o transfery środków do otwartych funduszy emerytalnych, do PKB na podstawie założeń budżetowych opracowanych przez Ministerstwo Finansów.

Do obliczenia, kiedy ów dzień przypada, służy proporcja udziału wydatków publicznych do produktu krajowego brutto. Za dane przyjmuje się założenia budżetowe opracowane przez Ministerstwo Finansów. Centrum im. Adama Smitha jest niezależnym instytutem naukowo-badawczym. Misją Centrum im. Adama Smitha jest badanie gospodarki i działanie na rzecz wolnego rynku – budowanego na fundamencie wolności, moralności oraz wolnego i odpowiedzialnego społeczeństwa.
Niestety według Centrum Adama Smitha pracujemy na państwo dłużej niż chłop pańszczyźniany. Hipotetyczny Dzień wolności oodatkowej chłopa pańszczyźnianego przypadał na koniec kwietnia. Przy średniej gospodarstwa wynoszącej pół łana (łan zależnie od epoki historycznej i regionu to 16-24 ha) pańszczyzna trwała dwa dni w tygodniu, czyli 102 dni. Chłop uprawiający połowę łana musiał wiec odpracować na rzecz pana majątku 2 dni w tygodniu czyli 33 proc. czasu pracy. Dzisiaj pracujemy na to pół roku. Bywało, że pańszczyzna przypadała „na komin”, czyli na rodzinę. Dla dwóch dorosłych osób, obciążenie wynosiło więc  16 proc., a dzień wolności podatkowej dla rodziny wypadałby 28 lutego.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę