Działacze opozycji w PRL: uniewinnienie Kociołka to zbrodnia sądowa

Nie milkną echa wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego w sprawie zbrodni Grudnia ’70. W procesie sprawców masakry robotniczej uniewinniony został wicepremier Stanisław Kociołek. Taką swoistą abolicję dla komunistycznego towarzysza członkowie opozycji antykomunistycznej w PRL, w tym uczestnicy wydarzeń z grudnia 1970 r., zrzeszeni w Komitecie Pamięci i Ochrony Pomnika Poległych Stoczniowców w Grudniu 1970 r. w Gdańsku uznali za „zbrodnię sądową”, dodając, że „kłóci się ona z poczuciem sprawiedliwości”. Członkowie Komitetu w oświadczeniu podpisanym w ich imieniu przez Bogusława Gołąba zwracają uwagę, że Kociołek, zwany „krwawym katem Trójmiasta”, miał wpływ na pojawienie się robotników w pracy w najbardziej tragicznym dniu gdyńskiej zbrodni.

Oświadczenie

Wyrok uniewinniający v-ce premiera PRL Kocioła od zarzutu przyczynienia się do krwawej zbrodni w 1970 r. w Gdyni jest zbrodnią sądową.

W grudniu 1970 r. towarzysz Kociołek, v-ce premier rządu PRL, członek najwyższych władz komunistycznej PZPR, decydent dysponujący odpowiednimi atrybutami i narzędziami władzy, oficjalnie nawoływał stoczniowców do stawienia się w pracy. Wzywał przez państwowe środki masowego przekazu, tym samym stając się gwarantem ich bezpieczeństwa. W kierunku zmierzających do pracy ludzi padły salwy karabinowe, powodując śmierć dziesiątków z nich, a setki innych zostało rannych.

To on, nie bacząc na potencjalne zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi ze strony zgromadzonych przed stocznią formacji wojska i milicji, nie zmienił swojej decyzji. W jego władzy było także uniemożliwienie zatrzymania pociągów na stacji Gdynia-Stocznia, przez co stoczniowcy uniknęliby krwawej tragedii. Nie uczynił tego. Skutkiem tego zaniechania na tej kolejowej stacji i w jej okolicy miała miejsce krwawa masakra bezbronnych ludzi.

Dzisiaj, kiedy oficjalnie głosi się, że strajki w 1956, 1970, 1976 i 1980 r. stanowiły kolejne etapy, jak kamienie milowe wytyczające drogę do Wolnej i Niepodległej Polski, wyrok uniewinniający dla byłego v-ce premiera jest ordynarnym, pełnym pogardy odwetem na rodakach pragnących wolności i sprawiedliwości. Ten wyrok jest szczególną zbrodnią sądową na Polsce i Polakach i nie ma nic wspólnego z poczuciem sprawiedliwości społecznej.

Jesteśmy przekonani, że ten wyrok w przyszłości zostanie zweryfikowany, zaś orzekający w sprawie zostaną przez historię ocenieni.

Gdańsk, 2 lipca 2014 r.

Czytaj więcej o Stanisławie Kociołku i Grudniu 1970

Image

Fot. z Archiwum KK


Download PDF
Powrót Drukuj stronę