Długotrwale bezrobotni

Budżet państwa traci aż 10,5 mld złotych z tytułu niezapłaconych podatków i składek od długotrwale bezrobotnych, czyli tych, którzy bez pracy pozostają dłużej niż rok. Brak jest skutecznej aktywizacji zawodowej. Liczba osób pozostających bez pracy rok lub dłużej to już 1 milion – tak wynika z najnowszych danych GUS.

Oprócz strat budżetowych nie można zapominać tez o kosztach społecznych. Osoby długotrwale bezrobotne częściej zapadają na choroby, tracą wiarę we własne siły a ich kwalifikacje się dezaktualizują.

Przy założeniach, że każda taka osoba pozostająca bez pracy zapłaciłaby składki ZUS i podatek od minimalnego wynagrodzenia oraz wyższy VAT od zakupów, to rocznie mogłoby to wynieść prawie 10,5 tys. zł. Jak uważa Rafał Antczak (Deloitte), gdybyśmy w Polsce mieli aktywność zawodową na poziomie średniej unijnej, to do budżetu wpływałoby co roku 15 mld zł więcej. Wtedy nie byłoby problemem obniżenie VAT o ok. 3 proc.

Być może niezłym pomysłem jest włączenie do pracy z długotrwale bezrobotnymi prywatnych firm. Urzędy pracy nie są w stanie zaoferować tym ludziom dostatecznej pomocy. W wielu pośredniakach na jednego doradcę przypada aż 1000 bezrobotnych. Znane są już przypadki (np. Poznań), gdzie dzięki funduszom unijnym prywatna firma pomogła znaleźć pracę 40 osobom – na 100 biorących udział w projekcie. Oczywiście to mało, co więcej – jak do tej pory brak jest dobrych przepisów umożliwiających współpracę w walce z bezrobociem z prywatnymi partnerami.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę