Drużyna PiS skompletowana

Podczas poniedziałkowego Zarządu Regionu Gdańskiego Janusz Śniadek, lider PiS w woj. pomorskim oraz były przewodniczący NSZZ „S” zaprezentował kandydatów partii w październikowych wyborach parlamentarnych. Szef pomorskich struktur liczy na uzyskanie po 4-5 mandatów w okręgach wyborczych gdyńskim i gdańskim.

Jedynką na gdańskiej liście PiS będzie Jarosław Sellin, historyk i dziennikarz, poseł od 2005 roku, w 2014 roku otrzymał 23 tys. głosów, był członkiem KRRiTV, a w wyborach prezydenckich był wiceszefem sztabu wyborczego Andrzeja Dudy. Na drugim miejscu znajdzie się obecny poseł Kazimierz Smoliński, a na trzecim – poseł Andrzej Jaworski. Kolejne miejsca listy to prof. Grzegorz Raczak, kardiolog, a na 5. pozycji znalazł się radny gdański Grzegorz Strzelczyk. Na szóstym miejscu znalazł się wiceprzewodniczący „S” w Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz.

Listę w okręgu gdyńsko-słupskim otworzy Jolanta Szczypińska, w latach 80. była współzałożycielką NSZZ „Solidarność” Służby Zdrowia w Szpitalu Wojewódzkim w Słupsku, a od lat 90 działała w Porozumieniu Centrum. Janusz Śniadek będzie miał pozycję 2. Jak sam powiedział nie zabiegał o pierwsze miejsce listy.

–  Bycie na czele wyborczej listy jest nobilitacją. Proponowano mi start z „jedynki” z Gdańska, ale wolałem zachować wierność środowisku gdyńskiemu, z którego pochodzę – dodał Śniadek.

Trzecie miejsce przypadło posłance Dorocie Arciszewskiej- Mielewczyk, na miejscu czwartym znalazł się Jerzy Barzowski, radny Sejmiku, były burmistrz Bytowa i były poseł z listy AWS, a na piątym Edmund Głombiewski. Były starosta lęborski.

Jerzy Miotke, kandydat na senatora w okręgu Gdynia-Puck, od 1968 r. związany zawodowo z przemysłem stoczniowym, opozycjonista, członek NSZZ „S”, były wiceprezydent Gdyni, wieloletni samorządowiec, w 1998 r. rekomendowany przez NSZZ „S”. Będzie się zmagał m.in. ze Sławomirem Rybickim, byłym ministrem w Kancelarii Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, kandydatem PO. Jednym punktów jego programu będzie wspieranie rodzimego przemysł stoczniowego. Sam prowadzi firmę w tej branży, utworzonych na bazie dawnych pracowników Stoczni Gdynia.

– Nie budujemy statków dla naszych armatorów. Obecnie tylko dwa okręty są budowane na rzecz armatora rodzimego. To „Kormoran” i „Ślązak”, budowane ze środków MON. Na terenie Stoczni Gdynia reaktywowano kilka podmiotów zajmujących się zadaniami z gospodarki morskiej. Problemem jest to, że żaden ze statków nie znajdzie armatora krajowego. Wszystkie projekty są rozwiązaniami prototypowymi. Nie ma seryjności. Stąd rentowność jest pod znakiem zapytania. Zyskiem jest praca, ale nie powinniśmy dać się sprowadzić do wykonywania niespecjalistycznej roboty. Dramatem przemysłu okrętowego jest brak własnych biur projektowo-konstrukcyjnych. Myśl intelektualna i wiedza projektantów jest podstawą – przekonywał Jerzy Miotke.

Z kolei Kazimierz Janiak, były poseł AWS, były członek KK NSZZ „S”, obecnie związany z ruchem SKOK, kandyduje do Senatu w okręgu kwidzyńsko-malborskim. Tam zmierzy się z Leszkiem Czarnobajem, kandydatem PO.

Jednym z motywów kampanii PiS będą procesy przekształceń własnościowych w ochronie zdrowia.

- Robi się to kosztem pacjentów. Formuła, w której zdrowie staje się towarem, a pacjent kosztem w województwie pomorskim jest dotkliwie stosowana – mówi Śniadek.

Program „500 plus”, który zaproponowała Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera, Janusz Śniadek prezentował posługując się danymi GUS o poziomie ubóstwa. Pomysł polega na przyznaniu świadczenia 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko. Progiem jest dochód 800 zł na osobę w rodzinie.

- W Polsce ubóstwo skrajne, czyli wegetacja poniżej minimum egzystencji dotyka ponad 7,4 procent naszej populacji a wśród dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia co dziesiąte dziecko żyje w sytuacji ubóstwa skrajnego. To są dane zatrważające – mówi poseł Śniadek, uzasadniając projekt „500 plus”.

ASG

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę