Dmowski, twórca zachodnich granic Niepodległej, zmarł 2 stycznia 1939 r.

Nocą z 1 na 2 stycznia 1939 roku – w roku wybuchu II wojny światowej, zmarł Roman Stanisław Dmowski, syn kamieniarza, jeden z najwybitniejszych teoretyków polityki, współtwórca Polski Niepodległej, wytrawny negocjator pozycji Polski na arenie międzynarodowej. To on (i Ignacy Paderewski), sprawił, że w 1918 roku nie znaleźliśmy się w obozie pokonanych państw centralnych, u boku Niemiec i Austro-Węgier, a część Pomorza i Wielkopolska znalazły się w naszych granicach.

dmowski_1

W 1937 roku Dmowski zamieszkał u swoich przyjaciół, w majątku dworskim Mieczysława Niklewicza w podlaskiej wsi Drozdowo, nieopodal Łomży. Zmarł w nocy z 1 na 2 stycznia 1939 roku. Uroczystości żałobne odbyły się w Drozdowie oraz w katedrze w Łomży.

5 stycznia 1939 uroczystości pogrzebowe kontynuowano w archikatedrze warszawskiej, w której podczas wystawienia trumny hołd zmarłemu oddało blisko 150 tys. osób.

7 stycznia 1939 roku została odprawiona msza św. pogrzebowa przez bp. Antoniego Szlagowskiego, po czym Roman Dmowski został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu Bródnowskim.

W pogrzebie Romana Dmowskiego uczestniczyło ponad sto tysięcy osób. Wystawionych zostało około tysiąca pocztów sztandarowych. Na uroczystościach pogrzebowych zabrakło przedstawicieli władz sanacyjnych.

Po wojnie wszystkie książki i inne publikacje Dmowskiego objęte były zapisem cenzury i pod koniec 1950 r. zostały wycofane z bibliotek.

Po 1989 r. mamy do czynienia ze zjawiskiem odbudowywania poczucia zasług Dmowskiego dla sprawy polskiej. W ślad za tym jego imieniem nazwano np. ronda w Zamościu, Warszawie i Zielonej Górze, most we Wrocławiu, a w Warszawie stanął pomnik Romana Dmowskiego.

Romana Dmowskiego po latach otoczyła legenda – ta gloryfikująca „biała”, i ta „czarna”, oparta na oskarżeniach o nacjonalizm i szowinizm.

Przez lata w rodzinach o tradycjach endeckich pierworodnym synom nadawano imię Roman. Dla narodowej prawicy to on jest właściwym twórcą odrodzenia Polski i wzorcem Polaka katolika. Jego adwersarze zaś wytykają mu opcję prorosyjską z czasów caratu.

Dla lewicy liberalnej Dmowski to nacjonalista, do tego napiętnowany antysemityzmem. To on głosił hasło Wielkiej Polski katolickiej, wolnej od bolszewizmu i masonerii.

Na jego poglądy wpływ miała klęska powstania styczniowego. Jako student został działaczem „Zet” i Ligi Polskiej, rozpoczął współpracę z tygodnikiem Głos. Działalność konspiracyjną przypłacił odsiadką w Cytadeli. W 1895 r. Roman Dmowski kieruje redakcją Przeglądu Wszechpolskiego. Na przełomie stuleci konstytuują się Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe oraz Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne w Galicji.

W 1902 roku ukazują się jego programowe „Myśli nowoczesnego Polaka”, traktat polityczny obozu narodowego. Tekst był pokłosiem podróży Dmowskiego (tak, tak – bez wiz) po Europie (głównie po Anglii) i do Brazylii. To właśnie konserwatywna Anglia stanowiła dla Dmowskiego źródło inspiracji.

Po wybuchu I wojny Dmowski zorganizował na Zachodzie Komitet Narodowy Polski, uznawany przez zwycięskie w 1918 roku państwa Ententy za legalną reprezentację polityczną Polaków.

Nie umniejszając wysiłków politycznych i zbrojnych Józefa Piłsudskiego (stawiającego na państwa centralne, głownie na Wiedeń) to w dużej mierze dzięki Dmowskiemu staliśmy podczas wojny po zwycięskiej stronie, a niepodległa Polska nie była traktowana jako państwo pokonane. To on był liderem opcji antyniemieckiej.

Dziełem życia Dmowskiego był udział w Konferencji wersalskiej (równie istotnym był Ignacy Jan Paderewski). 29 stycznia 1919 r. Dmowski stanął przed Radą Dziesięciu by bronić sprawy polskiej. Wygłosił kilkugodzinne przemówienie po francusku i po angielsku (!), bez notatek. Na słuchaczach zrobiło ono pozytywne wrażenie. Kilka tygodni później Dmowski opracował memorandum w sprawie zachodniej granicy Polski, przygotowujące projekt granic państwa polskiego. Sprawozdanie uwzględniło niemal wszystkie postulaty polskie, mimo obiekcji brytyjskiego premiera Lloyd George’a.

We Francji, z inicjatywy Romana Dmowskiego, została zorganizowana stutysięczna Błękitna Armia gen. Józefa Hallera. To właśnie wódz Błękitnej Armii w sposób symboliczny przyłączył w Pucku Pomorze do Polski. A nowoczesna, uzbrojona, umundurowana, wyposażona w nowoczesną broń (w tym tankietki) armia po przetransportowaniu do Polski stała się podstawą Wojska Polskiego.

ASG

Zdjęcie: Wikimedia Commons
Download PDF
Powrót Drukuj stronę