Dlaczego Polacy nie chcą KOD-u?

Dzisiaj (19 września) odbyła się pierwsza rozprawa wytoczona przez stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji przeciwko NSZZ „Solidarność”. Działacze KOD poczuli się obrażeni sformułowaniami zawartymi w stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „S” wydanym 17 sierpnia 2017 roku.

sad-kod-1024

Przypomnijmy, że rok temu tuż przed rocznicą Sierpnia, pomorski KOD zaczął sobie uzurpować prawo do organizacji uroczystości podpisania Porozumień Sierpniowych, na które zaprosił „Solidarność”. Władze Związku uznały to za prowokację. Od wielu lat „Solidarność” Regionu Gdańskiego jest gospodarzem tychże uroczystości. Uzurpowanie sobie przez organizację, która w swoich szeregach ma takie osoby, jak płk. Mazguła (autor znanych powszechnie słów o tym, że stan wojenny był kulturalnym zdarzeniem) do dziedzictwa „Solidarności” jest skandalem. KOD wytoczył „Solidarności” proces twierdząc, że po opublikowaniu stanowiska Komisji Krajowej ludzie zaczęli się od KOD-u odwracać, a sama organizacja zaczęła tracić wiarygodność.

Przed sądem zeznawało czterech przedstawicieli KOD, w tym przewodniczący Krzysztof Łoziński. „Solidarność” reprezentował zastępca przewodniczącego KK Bogdan Biś, który odpowiadając na zarzuty strony pozywającej powiedział, że na reputację sobie trzeba zapracować, i to nie stanowisko „S” wpłynęło na to, że ludzie odwracają się od KOD-u, ale obecność określonych osób (Mazguła, Dukaczewski) na wiecach organizowanych przez KOD. Przytoczył on również wiele faktów podważających tezę przedstawicieli KOD, iż zaproszenie skierowane do „Solidarności” było wystosowane w dobrej wierze i miało na celu porozumienie. Jednym z takich incydentów było wydarzenie w czasie tegorocznych sierpniowych obchodów, kiedy grupa osób w koszulkach z napisem „Konstytucja” krzycząc przez megafon z budynku ECS-u zakłócała składanie kwiatów przed Bramą nr 2.

Pod salę rozpraw dotarła liczna grupa członków i sympatyków „Solidarności”, aby wesprzeć przedstawiciela Komisji Krajowej i zarazem wyrazić swoje oburzenie wobec działaczy KOD-u, którzy nie mając własnych ideałów chcą zawłaszczyć etos „Solidarności”.

mk, fot. Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę