Dekompozycja obozu władzy

Wybory prezydenckie, w których triumfował dr Andrzej Duda, kandydat PiS oraz zaskakujący wynik Pawła Kukiza w I turze świadczą o tym, że Polacy mają dość dominacji PO i chcą zmian. Platforma w sondażach okupuje trzecie miejsce. 

Wyniki ostatniego sondażu Instytutu Millward Brown dla „Faktów TVN”  mówi, że wybory parlamentarne wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość (we wspólnych listach z Polską Razem i Solidarną Polską) zdobywając 25 proc. głosów. Co ciekawe w badaniu wzięto pod uwagę nieistniejące, bądź raczkujące ruchy polityczne Pawła Kukiza i Ryszarda Petru, który ostatnio mocno jest promowany przez media tzw. Głównego nurtu.

Na Platformę Obywatelską chce głosować jedynie 17 procent pytanych, co oznacza, że partia premier Ewy Kopacz jest wyprzedzana przez ruch Pawła Kukiza, który może liczyć na 20 proc. głosów.

W Sejmie znalazłaby się jeszcze partia Nowoczesna.pl ekonomisty Ryszarda Petru, nieformalnego doradcy Donalda Tuska i współpracownikiem Leszka Balcerowicza, która powstała dopiero na niedzielnym kongresie – w sondażu otrzymała 10 proc. głosów.  To zastanawiające. Jest to bowiem ugrupowanie skrajnie liberalne, w którym odzywają się silne tendencje monetarystyczne i wolnorynkowe, które na świecie odchodzą do lamusa, jako całkowicie teoretyczne.

Poza parlamentem według sondażu znalazłoby się SLD (4 proc.) oraz partia KORWiN (4 proc.). PSL (3 proc.) i Ruch Narodowy (1 proc.). To kolejny sondaż dający taką kolejność wyborczą.

Niedawny sondaż pracowni Estymator dla „Newsweeka” wskazał, że pierwszą siłą w przyszłym Sejmie będzie Prawo i Sprawiedliwość, które wskazało 36 proc. respondentów. Na drugiej pozycji dość sensacyjnie znalazła się partia Pawła Kukiza z 25 proc., a dopiero na trzecim miejscu z 20 proc. poparcia uplasowała się Platforma Obywatelska. Do Sejmu z 5 proc. dostałby się jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej.  Jednymi słowy koalicja PiS-u z partią Kukiza uzyskałyby większość konstytucyjną.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę