Czy premier Kopacz obawia się negocjacji ze związkowcami na temat branż?

Przewodniczący trzech reprezentatywnych central związkowych NSZZ „S”, OPZZ i FZZ zarzucają manipulację w wypowiedzi rzeczniczkę rządu Iwony Sulik, gdyż szefowa rządu Ewa Kopacz nie chce prowadzić negocjacji ze związkami zawodowymi w sprawie branż.

Informacja podana przez rzeczniczkę rządu Iwonę Sulik, że spotkanie z ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (PSL) zaplanowane na 26 stycznia br., miałoby być realizacją wystąpienia NSZZ „Solidarność”, FZZ i OPZZ do premier Ewy Kopacz o pilne podjęcie negocjacji na temat problemów w poszczególnych branżach, jest manipulacją.

- Oświadczamy, że zaplanowane na 26 stycznia br. spotkanie z ministrem pracy i polityki społecznej jest wynikiem jego deklaracji złożonej podczas spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim, które odbyło się w dniu 7 stycznia w Pałacu Prezydenckim, w sprawie uzgodnionych, w dialogu autonomicznym partnerów społecznych, propozycji zmian w systemie dialogu społecznego. Tylko temu tematowi, a nie postulatom zgłoszonym w 2013 r. będzie poświęcone to spotkanie i strona związkowa w takim spotkaniu deklaruje swój udział -  stwierdzają Piotr Duda (NSZZ „S”), Tadeusz Chwałka (FZZ) i Jan Guz (OPZZ) i dodają, że z wypowiedzi rzecznika rządu widać wyraźnie, że szefowa rządu Ewa Kopacz nie chce prowadzić negocjacji ze związkami zawodowymi w sprawie branż, których problemy wymagają podjęcia natychmiastowego, merytorycznego dialogu.

Przekonanie to potwierdza kolejna wypowiedź pani Sulik, że miejscem rozmów dla liderów związków zawodowych jest Trójstronna Komisja ds. Społeczno-Gospodarczych, choć jak powszechnie wiadomo, związki zawodowe zawiesiły w niej swój udział w czerwcu 2013 r.  Oświadczenie rzecznika rządu liderzy związkowi odbierają jako odmowę spotkania ze związkami zawodowymi i dlatego jeszcze raz wzywają premier Kopacz do rozmów.

- W przeciwnym razie, o problemach kolejarzy, energetyków, pracowników poczty, ochrony zdrowia, oświaty i innych branż przyjdzie nam rozmawiać w obliczu protestów i strajków, jak miało to miejsce w stosunku do górnictwa. To rząd będzie wówczas odpowiedzialny za przeniesienie dialogu ze stołu na ulicę – dodają związkowcy.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę