Czy posłowie Parlamentu Europejskiego uczczą minutą ciszy pamięć ofiar stanu wojennego wprowadzonego 13 grudnia 1981r.?

O ten symboliczny gest zaapelował  do Anny Fotygi, posłanki do Europarlamentu Czesław Nowak, prezes Stowarzyszenia Godność. Przekonamy się dzisiaj. Posiedzenie Parlamentu zostało na wniosek lewicy przeniesione z planowanego pierwotnie na 13 grudnia na dzisiaj.

- W związku z planowaną w Parlamencie Europejskim dyskusją na temat stanu przestrzegania demokracji w Polsce proszę przed rozpoczęciem dyskusji w imieniu Stowarzyszenia Godność, z którym Pani jest zaprzyjaźniona, zgłosić wniosek aby posłowie Parlamentu Europejskiego  uczcili minutą ciszy pamięć  ofiar stanu wojennego wprowadzonego 13 grudnia 1981 r. Proszę w naszym imieniu powiedzieć, że rozpatrywanie spraw łamania demokracji w Polsce przez Parlament Europejski w 35. rocznicę stanu wojennego obraża represjonowanych i większość narodu, który w ostatnich w wolnych wyborach zdecydował jaka partia ma sprawować władzę. Nasz naród na przestrzeni wieków znany był z umiłowania wolności i demokracji i w wolnej Polsce nie potrzebuje pouczeń czym jest demokracja z Unii Europejskiej, szczególnie od partii europejskich o  socjalistyczno-liberalnych poglądach, tych, które milczały kiedy komuniści dławili naszą walkę o wolność i demokrację – czytamy w przesłanym nam apelu.

Podpisy licznych opozycjonistów, w tym członków Stowarzyszenia Godność figurują też pod „Listem otwartym do władz III RP i Społeczeństwa w sprawie 13 grudnia i prób destabilizacji państwa”, w którym znajdują się ostre stwierdzenia o destabilizacji państwa polskiego.

- Wybrane media i pojawiający się w nich tzw. eksperci, dyżurne autorytety, sztucznie wykreowane legendy oraz politycy opozycji i ich sympatycy, najczęściej wywodzący się z dawnego aparatu przemocy, którym towarzyszą wszechobecna korupcja i oszustwa dokonywane przez ludzi z politycznego establishmentu, obwieszczają codziennie, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Należą do nich także środowiska zdolne zaakceptować tylko taki konsensus, w którym oczywisty agent jest wybielany, bezczelny złodziej może być pewien bezkarności, a transfery publicznych pieniędzy do ich firm, mediów, teatrów i wszelkich innych organizacji uznają za normalność. Moralne i polityczne kreatury narzucane są w prasie i telewizji, literaturze i sztuce, w nauce i oświacie.

Żyjemy w dobie poszukiwania moralnych autorytetów, wzorów do naśladowania. Jakże często robimy to jednak na ślepo, przyjmując kłamliwe podpowiedzi cynicznych mediów, sięgamy tam, gdzie są ideowa pustka, zaprzaństwo, sztucznie kreowane życiorysy, wypreparowane z prawdy i pozbawione podstawowych wartości.

(…)

Dziś prawdziwi bohaterowie dawnych wydarzeń są zepchnięci w niepamięć, wegetują w niszowych środowiskach, częstokroć bez środków do życia, bywa, że w wyniku represji pozostaną na zawsze kalekami.

Czas najwyższy skończyć z dzikim obyczajem, że tak zwane „legendy Solidarności”, niezależnie od tego, kim okazały się po Sierpniu 1980, mają dozgonnie otwartą drogę do kariery politycznej pod chroniącym je immunitetem nietykalnych świętych krów.

(…) Apelujemy do tych sztucznie wykreowanych „legend”: opamiętajcie się, nie da się zachować cnoty i jednocześnie pełnić rolę alfonsa!

Oświadczamy, że wyprowadzanie ludzi na ulicę w dniu 13 grudnia celem obrony nieuzasadnionych przywilejów, wzywanie prokuratorów, sędziów, policjantów, żołnierzy oraz przedstawicieli innych służb mundurowych do wypowiedzenia posłuszeństwa, w tym dokonania zamachu stanu wobec demokratycznie i zgodnie z prawem wybranych władz Rzeczypospolitej, jest przestępstwem ściganym z mocy artykułu 18 Kodeksu karnego! Władze III RP wzywamy do skorzystania z art. 127 § 1 kk, który mówi: „Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”.

Najjaśniejsza Rzeczpospolita, nasza Ojczyzna, o którą my walczyliśmy w przeszłości, winna w ten sposób pokazać swą determinację i siłę w walce ze złem!

Wśród 136 sygnatariuszy „Listu otwartego” są m.in. przywódcy strajków w 1980 roku, więźniowie polityczny, m.in. internowani pobici w obozie internowanych w Kwidzynie, represjonowani związkowi działacze ze stolicy, Krakowa, Białegostoku, Siedlec, Zamojszczyzny, Regionu Śląsko-Dąbrowskiego „S”, a z Wybrzeża działacze WZZ i „S”  Krzysztof Wyszkowski, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, Andrzej Malinowski, Roman Plewa, Krzysztof Bydałek, Kazimierz Kos, Ryszard Kos, Stefan Zawadzki, Sławomir Majewski, Mirosław Grabowski, Alojzy Szablewski, Janusz Walentynowicz, Tomasz Moszczak, Anna Kołakowska, Joanna Wojciechowicz, Izabella Lipniewicz, Jan Skiba, Andrzej Rzeczycki, Zygmunt Błażek, Nina Milewska, Eugeniusz Helski, Mieczysław Wędrowski, Julian Filip, Aleksander Oczak, Julita Bodzińska, Czesław Nowak, Andrzej Osipów, Stanisław Fudakowski, Krzysztof Sosnowski – członek Stowarzyszenia Godność, Andrzej Michałowski – członek stowarzyszenia Godność i np. Krzysztof Florczykowski, sierżant MO, przewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej Garnizon Białystok, zwolniony z pracy za działalność związkową w 1981 r., uczestnik protestu głodowego działaczy ZZFMO, internowany, aresztowany, skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności, w 1983 zmuszony do emigracji, Andrzej T. Proba – st. sierżant MO, działacz ZZFMO z Bytomia, zwolniony z pracy za działalność związkową, internowany, zmuszony do emigracji, Julian Sekuła, porucznik MO, przewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy MO z Lublina, zwolniony z pracy za działalność związkową, uczestnik protestu głodowego działaczy Związku, zmuszony do emigracji.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę