Czy istnieje w Polsce patriotyzm gospodarczy?

Posłowie opozycji chcą zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, na której koalicja rządząca wytłumaczyłaby swoje działania wokół przetargu na pociąg Pendolino (wahadełko). Posłowie domagają się m.in. udzielenia przez ministra infrastruktury i rozwoju kompleksowej informacji dotyczącej umowy na zakup taboru kolejowego. Zachęcamy zatem do sięgnięcia do najnowszego numeru „Magazynu Solidarność”, który będzie kolportowany od jutra. Zastanawiamy się w nim m.in.  czy jest możliwy patriotyzm gospodarczy w dobie globalizacji? Zachowania patriotyczne w biznesie nie są anachronizmem, ale stanowią o sile gospodarki. 

Patriotyzm gospodarczy nie sprowadza się tylko do kupowania polskich produktów, co wspiera rodzimych producentów i chroni miejsca pracy. To także edukacja i długofalowa polityka gospodarcza państwa wspierająca rodzimych wytwórców, promocja polskich marek, polityka podatkowa państwa, uściślenie i ujednolicenie systemu finansowego, tak by wielkie hipermarkety i banki nie uciekały od podatków.

Made in Zachód?

Nie bacząc, że produkujemy lokomotywy „Husarz” i nowoczesne składy pociągów, zamówiliśmy w ALSTOM we włoskim Savigliano owe Pendolino – „wahadełko”, które witaliśmy z propagandowymi splendorami.

PKP Intercity kupiło pociągi od Alstomu w maju 2011 r. 6 maja b.r. minął termin przekazania PKP Intercity pierwszych składów Pendolino z homologacją, czyli dokumentacją pozwalającą na poruszanie się pociągów po polskich torach z prędkością do 250 km/h. Od tego czasu polski przewoźnik zaczął naliczać kary producentowi

Trwają rozmowy handlowe.  PKP Intercity nie może odebrać składów, które nie są zgodne z zamówieniem, czyli nieposiadających homologacji na 250 km/h, a Alstom przyznaje, że problemem, który wydłuża proces homologacji jest brak odpowiedniej infrastruktury w Polsce, która uniemożliwia przeprowadzenie odpowiednich testów.

Tymczasem niemal bez echa przeszedł fakt, iż w połowie kwietnia na trasę Gdynia – Wrocław wyjechał pociąg z nowoczesnymi wagonami. Zastosowano w nim ciśnieniowo-szczelne przejścia międzywagonowe, co umożliwia zestawienie składu o charakterystyce zbliżonej do pociągu zespolonego, jakim jest m.in. Pendolino. Wagony są dostosowane do jazdy z prędkością eksploatacyjną 160 km na godz. Skład wyprodukowała poznańska Fabryka Pojazdów Szynowych im. Hipolita Cegielskiego.

Gdyby rząd włożył 2 mld złotych w bydgoskie zakłady PESA, które robią składy m.in. dla Niemiec i Rosji, w NEWAG z Nowego Sącza, w fabrykę H. Cegielskiego i w poznańskie ZNTK, zamiast wydawać je na Pendolino, to mielibyśmy potężnych eksporterów.

W maju br. fabryka Autosan, której początki sięgają 1832 r., została wystawiona na sprzedaż. Zakład wciąż produkuje autobusy i realizuje kontrakty oraz… zdobywa nowe, a Prokuratura Okręgowa w Krośnie prowadzi śledztwo w sprawie upadłości fabryki.

Gospodarka na uwięzi

Po 25 latach mamy 70-procentowy udział kapitału zagranicznego w gospodarce i blisko 400 mld dolarów długu zagranicznego, co ma potężny wpływ na gospodarkę.

Mamy skolonizowaną gospodarkę, zwłaszcza w sektorze bankowym więc koszty kredytów konsumenckich są trzykrotnie wyższe niż w strefie euro. Nie mamy własnych wielkich sieci handlowych, własnego przemysłu motoryzacyjnego, cementowni. Nawet wiodące gałęzie gospodarki, jak przemysł petrochemiczny, chemiczny czy energetyczny – są uzależnione od zamówień zagranicznych i  dostaw komponentów z zagranicy.

Komisja śledcza 
Grupa posłów PiS chce zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury – w sprawie zakupu i wdrożenia taboru kolejowego Pendolino. Realizacja tego kontraktu jest zagrożeniem dla sektora kolejowego i dla państwa - uważają wnioskodawcy.

Były minister transportu Jerzy Polaczek (PiS), który reprezentuje wnioskodawców, poinformował, że wniosek poparli zasiadający w komisji infrastruktury posłowie PiS, a także dwóch posłów SLD. Zdaniem Polaczka przewodniczący komisji infrastruktury będzie musiał zwołać takie posiedzenie w ciągu 30 dni. Posłowie oczekują od ministra odpowiedzi na pytanie „czy narastające gwałtowne problemy w realizacji umowy zakupu Pendolino wynikające z kosztów obsługi tejże umowy, problemów technicznych oraz systematycznego od kilku lat spadku ilości przewożonych pasażerów grożą bankructwem spółki. Chcą też poznać ocenę, jak zakup Pendolino wpłynie na kolejowy ruch pasażerski oraz ceny biletów.

Po niedawnej zapowiedzi wicepremiera Janusza Piechocińskiego, że kontrakt może zostać zerwany, nad najdroższy gadżet ex-ministra Sławomira Nowaka nadciągnęły czarne chmury. Kontrakt o wartości 665 mln euro obejmuje także budowę zaplecza technicznego w Warszawie oraz koszty utrzymania technicznego 20 pociągów przez 17 lat.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę