Czy był parasol ochronny nad Amber Gold? Wyjaśni to komisja śledcza

Komisja będzie zajmowała się wyjaśnieniem, w jaki sposób tym ludziom udało się przez trzy lata budować piramidę finansową i nikt im skutecznie nie stanął na drodze. Wiedza, którą na razie posiadam w tej sprawie, jest ogólnodostępna i to nie jest tak, że o tej sprawie się nie mówiło. Jest wypowiedź Donalda Tuska, który mówił, że wszyscy na Pomorzu wiedzieli o tym, kim jest Marcin P. To ja zadaję pytanie, dlaczego pozwolono na to, by był sponsorem imprez w Gdańsku? - zapytuje poseł Małgorzata Wassermann, szefowa komisji śledczej ds. afery Amber Gold  w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Jej zdaniem istotne jest też pytanie, gdzie dzisiaj są pieniądze klientów, którzy zainwestowali w Amber Gold, bo bardzo niewiele środków udało się odzyskać i zabezpieczyć.
Zdaniem Małgorzaty Wassermann przed rozpoczęciem prac komisji trudno mówić o tezach i wnioskach. Jednak będzie czas na odpowiedź na zasadnicze pytanie o parasol ochronny nad tą finansową piramidą.
Jednak ocena działań trójmiejskiego wymiaru sprawiedliwości już wydaje się negatywna. Czego komisja będzie chciała się dowiedzieć?
- Komisja będzie zajmowała się wyjaśnieniem, w jaki sposób tym ludziom udało się przez trzy lata budować piramidę finansową i nikt im skutecznie nie stanął na drodze. Będzie zadawać takie pytania: jak to możliwe, że ktoś otrzymuje za to samo przestępstwo siedem wyroków z rzędu w zawieszeniu, a jeśli istniało ryzyko odwieszenia kary, to otrzymywał grzywnę? Pojawia się też pytanie: jak to jest możliwe, że funkcjonariusze publiczni podlegający ministrom finansów, gospodarki, infrastruktury czy sprawiedliwości, którzy byli zobligowani do sprawdzania tej działalności, w żaden sposób nie reagowali? Wiedza, którą na razie posiadam w tej sprawie, jest ogólnodostępna i to nie jest tak, że o tej sprawie się nie mówiło. Jest wypowiedź Donalda Tuska, który mówił, że wszyscy na Pomorzu wiedzieli o tym, kim jest Marcin P. To ja zadaję pytanie, dlaczego pozwolono na to, żeby był sponsorem imprez w Gdańsku? Waldemar Pawlak bardzo szybko, bo już w 2010 r., wiedział, że ta działalność to przestępstwo. Takich zależności jest wiele i komisja będzie chciała ustalić, dlaczego małżeństwu P. przez trzy lata udawało się to, co nie mogło się udać przeciętnemu Kowalskiemu nawet przez pół roku. – uważa Wassermann i dodaje, że w pierwszej kolejności analizowane będą dokumenty zgromadzone przez służby specjalne, nadzór finansowy, urzędników ministerstw infrastruktury i gospodarki, policję, Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Dopytywana o to, kto będzie przesłuchiwany przed komisją, Wassermann wskazuje szereg urzędników. Donald Tusk? W dalszej kolejności.

Małgorzata Wassermann, przewodnicząca sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold w rozmowie z „Rz” stwierdziła, że Komisja nie będę robić polowania na nikogo.
Przypomnijmy, że posłowie PiS od czasu wybuchu afery Amber Gold obwiniają za nią byłego premiera a Antoni Macierewicz w 2012 r. z mównicy sejmowej powiedział do Donalda Tuska: – Amber Gold to nie jest afera pana syna. To jest pana afera, bo pan stworzył system mafijny, który w Gdańsku uniemożliwił dojście do prawdy i sprawiedliwości. To jest system mafijny, który doprowadził do tego, że nikt nie mógł tknąć palcem Marcina P. I boję się, że pan zamieni się niedługo w Donalda T. Wassermann skwitowała to zdaniem: „Pewnie minister Macierewicz wiedział, co mówi. W polityce bywają emocje i ostrzejszy język i nie jest to tylko domeną ministra Macierewicza. Nie zmienia to faktu, że ja, jako przewodnicząca komisji, rozpoczynając pracę w niej, nie mam ani wiedzy, ani doświadczenia ministra Macierewicza w tej sprawie”.
Prace komisji mogą potrwać nawet dwa lata.
Czy w trakcie prac komisji zaczną padać kwoty, które Amber Gold i OLT Express wydawały na reklamy w licznych tytułach prasowych i w prestiżowych miejscach np. Gdańska?

A może i pomorscy luminarze życia publicznego oprócz lokalnej polityki i trudów zajęć dnia codziennego odpowiedzą na pytania o udział w promocji linii lotniczych, kiedy to 12 grudnia 2011 r. na płycie lotniska w Gdańsku Rębiechowie przeciągali samolot należący do firmy Marcina P. OLT Express (marka OLT Express została powołana po wykupieniu latem 2011 r. przez grupę Amber Gold spółki Jet Air, niemieckiej Ostfriesische Lufttransport oraz udziałów YES Airways).
Przypomnijmy, że komisję śledczą tworzą: Małgorzata Wassermann, Joanna Kopcińska, Marek Suski, Jarosław Krajewski i Stanisław Pięta z PiS oraz Krzysztof Brejza z PO; Paweł Grabowski z Kukiz‘15, Witold Zembaczyński z Nowoczesnej i Andżelika Możdżanowska z PSL.
Za powołaniem tych osób w skład sejmowej komisji śledczej opowiedziało się w piątkowym głosowaniu 440 posłów, 2 było przeciwnych, a 2 wstrzymało się od głosu.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę