Cypryjczycy w siedzibie Związku

18 czerwca Regionalna Sekcja Oświaty i Wychowania gościła grupę nauczycieli z tureckiej części Cypru. Polscy i cypryjscy reprezentanci oświaty rozmawiali o problemach pedagogów i innych pracowników szkół w obu krajach.

cypryjczycy

Gości powitał przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego Krzysztof Dośla, który zwrócił uwagę na specyfikę polskich problemów, wynikającą z uwarunkowań historycznych. – W polskiej oświacie jest całe mnóstwo problemów, począwszy od nędznego wynagrodzenia nauczycieli, a kończąc na politycznym wpływaniu na programy nauczania. Niestety, kończy się to tak, że poziom edukacji obniża się, co pokazują wyniki egzaminów. Kolejnym kłopotem, z którym musi borykać się polskie środowisko oświatowe, jest likwidacja placówek szkolnych, która sprawia, że nauczyciele masowo tracą pracę – podkreślił.

Przewodniczący zwrócił też uwagę na masową emigrację, która jest jedną z najważniejszych przyczyn obecnego niżu demograficznego. Ten natomiast jest powodem zamykania placówek. – W ciągu ostatnich kilku lat około 3 milionów osób wyjechało z Polski. ¾ z nich zdecydowało się na trwałą emigrację. Wiele z tych osób jest między 25. a 35. rokiem życia. Te osoby często decydują się założyć rodziny za granicą. Ich rówieśnicy, którzy pozostali w Polsce, deklarują natomiast, że nie planują mieć dzieci. Obie grupy podają te same motywy swoich decyzji: brak pracy, brak bezpieczeństwa socjalnego i zarobki uniemożliwiające utrzymanie rodziny. Jeśli chodzi o tę ostatnią kwestię, żartujemy gorzko, że zarabiamy tyle samo co Niemcy – średnio 3,5 tysiąca, ale oni w euro, a my w złotych – mówił. Wtórował mu przewodniczący Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania Wojciech Książek. – Czujemy w Polsce czas na zmiany. Mocno walczymy o wyższe wynagrodzenia – zarówno nauczycieli, jak i pracowników obsługi. W Polsce płace nauczycieli ustala Ministerstwo Edukacji Narodowej, natomiast płace administracji i obsługi oraz dodatki dla nauczycieli ustalają samorządy. W przeliczeniu sprzątaczka zarabia netto około 300 euro, nauczyciel około 600 – 700 euro. Drugi problem, z którym się borykamy, to czas pracy, a zwłaszcza dodatkowe nieodpłatne dwie godziny. Następnym problemem jest komercjalizacja oświaty – w Gdańsku buduje się nową szkołę, po czym przekazuje się ją organizacji. Dużym utrudnieniem pracy w polskiej szkole jest biurokracja – mnożące się papiery osłabiają kontakt nauczyciela z uczniem – podkreślał.

Tekst i fot. MarWer

Download PDF
Powrót Drukuj stronę