Chojnice: lekcja historii na żywo

12 grudnia 2016 roku, w przeddzień 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, młodzież z Zespołu Szkół w Chojnicach spotkała się z Romanem Stegartem, uczestnikiem protestów robotniczych w 1970 i 1980 r., świadkiem stanu wojennego, a obecnie pracownikiem Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

lekcja Romek 2-1

Pan Roman przedstawił młodzieży historię protestów społecznych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Szczególny nacisk położył na wydarzenia z grudnia 1970 roku. – 12 grudnia władza nagle podniosła ceny produktów spożywczych. Robotnicy w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elblągu zaprotestowali, zorganizowali duże manifestacje społeczne. Ja byłem wtedy pracownikiem Stoczni Gdynia. Władza bezwzględnie obeszła się z demonstrantami. Na ulice wyprowadzono czołgi, do ludzi strzelano z karabinów maszynowych, a nawet z helikopterów. Pogrzeby zabitych odbywały się zazwyczaj w nocy. Organizowano też tak zwane ścieżki zdrowia, w Gdyni przeprowadzano je w podziemiach Urzędu Miasta. Ludzi zmuszano do przejścia między dwoma szpalerami funkcjonariuszy ZOMO, którzy bili ich pałkami aż do utraty przytomności. Wyjątkowo brutalną i upokarzającą formą represji wobec zatrzymanych przez SB osób było pozbawianie ich przez funkcjonariuszy włosów, nierzadko okaleczając w ten sposób także skórę głowy – opowiadał uczniom Roman Stegart. Dla wielu młodych ludzi te nieznane wcześniej informacje z najnowszej historii Polski okazały się szokujące.

Krzysztof Bigus, nauczyciel historii, a także skarbnik Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty, Wychowania i Kultury w Chojnicach, podkreśla, że zainteresowanie uczniów tematyką strajków i stanu wojennego jest duże. – Ciekawi są zwłaszcza uczniowie klas humanistycznych, z rozszerzoną historią – mówi.

A jak sami uczniowie oceniają nietypową lekcję historii? –Takie spotkania mogłyby być organizowane częściej. W szkole nie poświęca się tym wydarzeniom zbyt wiele czasu – zauważa Weronika Łoboziak. – Było ciekawie, zwłaszcza dla humanistów, chociaż często przykro i strasznie. Dobrze było poznać relację naocznego świadka – ocenia Kasia Wałdoch. – Dzięki spotkaniu zyskaliśmy nową, ważną wiedzę o tym, co wydarzyło się w stosunkowo nieodległym czasie. O strajkach i stanie wojennym rzadko się mówi, a warto wspominać te wydarzenia – dodaje Wiktoria Żmudzka.

MarWer

Download PDF
Powrót Drukuj stronę