Ceny żywności wystrzeliły w górę. Kupują Chińczycy i Niemcy

- Ceny masła wystrzeliły pod niebiosa, ale to nie ta podwyżka najbardziej obciąża nasze portfele. Na masło wydajemy bowiem mniej niż jeden procent naszego budżetu. Po cichu urosły za to ceny mięsa wieprzowego, na które przeznaczamy dużo więcej. „Winni” tego stanu rzeczy najpierw byli Chińczycy, a teraz są Niemcy – ocenia portal money.pl.

O wyjątkowej koniunkturze na produkty mleczarskie pisaliśmy przy temacie „wygaszania” produkcji w Polmlek-Maćkowy. Latem z miesiąca na miesiąc koszt zakupu masła rosły o  osiem procent. To skutek ofensywy Chińczyków, którzy zaczęli masowy import. Odbiło się to   na cenach w polskich sklepach. Producentom zaczął bardziej się opłacać eksport. 

W ciągu roku do końca sierpnia cena detaliczna masła wzrosła aż o 42,9 proc. – wynika z badań GUS.  

Kolejne największe skoki cen w ciągu roku to ceny: jabłek (o 28 proc. rok do roku), mięsa wieprzowego (o 24 proc.), kiełbasy (o 14 proc.) oraz serów dojrzewających i topionych (o 8,5 proc).  Te towary stanowią jednak ułamek domowych wydatków przeciętnej rodziny.

W ustalonym w ub. r. koszyku inflacyjnym na 2017 r. GUS policzył, że na masło przeznaczaliśmy 0,5 proc. budżetu, a na sery dojrzewające i topione 0,7 proc. Owoce to co prawda 1,5 proc. budżetu domowego, ale jabłka stanowią nie więcej niż tych jedną trzecią wydatków.

Inaczej jest z mięsem. Wydajemy na nie dwunastokrotnie więcej niż na masło, czyli 6,2 proc. budżetu domowego. Przy średnim wynagrodzeniu w gospodarce na poziomie około 3 tys. zł „na rękę” można założyć, że gospodarstwo domowe z dwójką pracujących i dwójką dzieci wydaje miesięcznie 374 zł na mięso, a na masło – zaledwie 28 zł. Zmiana średniej ceny mięsa o 4,8 proc. w ciągu roku jest więc bolesna dla portfela przeciętnego Polaka, bardziej zwyżka cen masła.  

Jak podaje money.pl nie każdy rodzaj mięsa szedł tak samo mocno w górę. Ceny kurczaków prawie się nie zmieniły, wołowina zdrożała o 2-4 proc., za to cena wieprzowiny poszła wyżej. Cena surowego mięsa wieprzowego wrosła średnio o 7,7 proc. w ciągu roku, z czego szczególnie schabu bez kości – aż o 24 proc. Za kilogram podstawowego składnika schabowego trzeba płacić prawie 18 zł, podczas gdy rok temu było to 14,50 zł. Wzrosły też ceny wędlin – o 5 proc..

Według farmer.pl w ubiegłym roku ponad dwukrotnie rósł import wieprzowiny do Chin. Zamożniejsi Chińczycy mogą sobie pozwolić na coraz więcej i zmieniają dietę. Import w ubiegłym roku wzrósł tam z 0,8 mln do 1,6 mln ton mięsa. Największymi eksporterami na rynek chiński są Niemcy i Hiszpanie. My do Chin eksportujemy ilości śladowe, zaledwie 355 ton w 2016 r. Tymczasem w sierpniu wieprzowina w detalu była droższa o 8 proc. rok do roku.

Skąd więc ów ruch cen?  Otóż od trzech lat w Niemczech działają zaostrzone przepisy dotyczące ochrony zwierząt. Pogorszyły one sytuację farmerów, bo koszty wzrosły. Część z hodowców zrezygnowała z hodowli i jest ona najniższa od siedmiu lat. Gdy ceny poszły w górę, szybki powrót do biznesu jest niemożliwy więc zrobiło się miejsce dla naszych produktów. W 2016 r. polscy hodowcy sprzedali za granicę 0,4 mln ton mięsa ze świń o wartości 796 mln euro, czyli o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Główne na rynki Włoch, USA, Czech i Niemiec.

Jak podają money.pl w tym roku eksport do Niemiec rośnie w tempie 34-procentowym pod względem ilości i 81-procentowym, jeśli chodzi o wartość. Do USA wysłaliśmy o 46 proc. więcej mięsa o wartości o 66 proc. wyższej niż rok temu. Klienci mocno odczuwają to na swoich portfelach.    

Download PDF
Powrót Drukuj stronę