Ceny paliw rosną

Ceny paliw na stacjach benzynowych rosną. Kierowcy i ich pasażerowie muszą się przygotować na dalszy wzrost cen. Od piątku do niedzieli Pb95 podrożała średnio o 25 groszy na litrze. Ceny benzyny osiągnęły poziom najwyższy od lipca 2015 roku, a oleju napędowego od listopada 2014 r.

Wpływ na to ma tak sytuacja na światowym rynku naftowym i decyzja Donalda Trumpa w sprawie porozumienia atomowego z Iranem. W Polsce o paliwach jest głośno w związku z sejmową dyskusją o nowej opłacie emisyjnej.

Drożejąca ropa naftowa przełożyła się na wzrost cen na hurtowym rynku paliw w Polsce. Cena 95-oktanowej benzyny zbliżyła się do poziomu 4 tysięcy złotych za metr sześcienny tego paliwa. Niewiele tańszy w ofercie krajowych producentów jest olej napędowy – jego aktualna cena to 3984,40 PLN/metr sześc.

Mijający tydzień przyniósł dalsze podwyżki na stacjach i ponownie średnie ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły. Popularna „95-tka” kosztuje już ponad 5,07 PLN/l. Tankowanie oleju napędowego w Polsce to wydatek rzędu 4,90 PLN/l.

Na wyraźniejsze obniżki nie ma co liczyć w dłuższej perspektywie. Jeśli nowy paliwowy podatek wejdzie w życie z początkiem przyszłego roku, to pomimo uspokajających zapewnień koncernów, kierowcy odczują jego skutki.

Jak podaje Business Insider Polska, prognozowane ceny paliw w tygodniu od 14 do 20 maja 2018 roku sięgną za „95-tkę” nawet 5,24-5,35 zł/l.

Tymczasem poseł Łukasz Rzepecki (Kukiz’15) wniósł na mównicę kanister opatrzony grafiką  zaznaczającą, iż 53 proc. ceny paliwa stanowią podatki.

- Proszę to zdjąć z mównicy, to nie jest cyrk – powiedział wicemarszałek Ryszard Terlecki i odebrał posłowi głos.

Kanister z podobną grafiką prezentowali podczas konferencji prasowej

Podczas środowego pierwszego czytania projektu ustawy minister energii Krzysztof Tchórzewski deklarował, że opłatę emisyjną na swoje barki mają wziąć państwowe spółki paliwowe.

- Te spółki zdecydowały, że w związku z wprowadzeniem tej opłaty, nie podniosą ceny paliwa, decydując się na niewielkie zmniejszenie rentowności własnych przedsiębiorstw – zapewnił Tchórzewski.

W 2011 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński domagając się obniżenia akcyzy na paliwa powiedział na konferencji prasowej, że nie trzeba być kierowcą, by wiedzieć, iż benzyna jest obecnie bardzo droga, a w jej cenie ponad 50 proc. stanowią podatki. Podczas konferencji na stoliku obok Kaczyńskiego umieszczono kanister na paliwo z informacją, iż podatki stanowią 2,64 zł ceny paliwa, a 2,62 zł samo paliwo.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę