Cenni doradcy premiera

Rząd wmawia zwykłym Polakom, że w kryzysie muszą zaciskać pasa. Tymczasem władza w tym samym czasie skromnością nie grzeszy! Aż 7,5 mln zł rocznie idzie na pensje dla prawie stu szczęśliwców zatrudnionych w gabinetach politycznych rządu – pisze „Super Express”.

Największą „brygadą specjalistów” dysponuje Kancelarii Premiera Donalda Tuska  Dwudziestu ośmiu doradców zarabia średnio po prawie 7 tys. zł na głowę! Rząd PO-PSL ma problemy z oszczędzaniem, a w przypadku tworzenia nowych stanowisk dla swoich ludzi – usuwa wszystkie progi ostrożnościowe.

Czym się doradcy zajmują? – Do zadań należy m.in przygotowywanie materiałów, analiz, czy umawianie ministrów na spotkania – czytamy w „Super Expressie” cytującym Małgorzatę Woźniak, doradcę rzecznika prasowego rządu.

Gabinety polityczne ministerstw to kolejna dobrze opłacalna przechowalnia. Najwięcej doradców mają resorty gospodarki Janusz Piechociński oraz administracji i cyfryzacji Michał Boni – po osiem osób. W pierwszym na wypłaty dla nich idzie aż 61 tys. zł miesięcznie, a w drugim prawie 46 tys. zł. min. finansów Jan Antony Vincent-Rostowski posiada, aż 10 wiceministrów w swoim resorcie.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę