Bunt dokerów. Pikieta we wtorek 11 grudnia br. w Gdyni przy ul. Rotterdamskiej

Szykanowanie związkowców za działalność związkową w należącym do Hutchinson Port Holdings Ltd. Gdynia Container Terminal (dyscyplinarne zwolnienie przewodniczącego KM NSZZ „S” Marka Szymczaka oraz szykanowanie innych członków „S” za działalność związkową, wzrost o 150 proc. czynszu za związkowy lokal, żądanie zapłaty 33,6 tys. zł za jakoby przeprowadzoną „akcję protestacyjną”) to główne powody związkowej pikiety przed biurowcem Zarządu Morskiego Portu Gdynia. 

11 grudnia br. od godz. 11 do południa stanie przed biurowcem ZMPG przy ul. Rotterdamskiej 9 pikieta dokerów przeciwko praktykom antyzwiązkowym w GCT.

- Krajowa Sekcja Portów Morskich NSZZ „S” jest zmuszona powiedzieć „dość” coraz śmielszym praktykom antyzwiązkowym w tym terminalu kontenerowym – czytamy w piśmie skierowanym przez Sekcję do stron Zespołu Trójstronnego ds. prowadzenia dialogu w sektorze portów morskich.

7 grudnia br. Rada Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ „S” wydała oświadczenie,  w którym „odnotowuje z głębokim niepokojem poważne naruszenia praw związkowych w Gdynia  Container Terminal S.A.” i wylicza: dyscyplinarne zwolnienie z pracy przewodniczącego NSZZ „S” w GCT Marka Szymczaka, inwigilację jego i jego rodziny, represjonowanie działaczy i członków NSZZ „S” działalność związkową, represyjne podniesienie stawki czynszu za pomieszczenie do prowadzenia działalności związkowej, brak poszanowania dla postulatów NSZZ „S” w GCT i pozorowanie dialogu, co zmusiło do wszczęcia procedury sporu zbiorowego.

Stanowisko zostało przekazane do Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk, posłanki z Gdyni i przewodniczącej sejmowej Komisji ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz ministra Marka Gróbarczyka oraz posłów z Pomorza wszystkich opcji politycznych.

Sprawa jest bardzo poważna, szczególnie, że spór toczy się wokół wrażliwej sfery transportu. Porty morskie są bowiem niezwykle wrażliwym ogniwem gospodarki. Poza tym pod znakiem zapytania stawa to przyszłe działania przedsiębiorcy z Hongkongu, właściciela GCT, w perspektywie przyszłych inwestycji.

- Przewodniczący związku, objęty ochroną, został zwolniony. Inwigilowany był on i jego rodzina. Przed sądem pracy okazało się, że dyrekcja GCT wynajęła agencję detektywistyczną by inwigilować lidera związkowego i jego rodziny. Został zwolniony. I to pod wydumanym pretekstem. Ma miejsce eskalacja konfliktu. Jest mimo to jeszcze szansa. Apelujemy o zaprzestanie szykanowania członków „Solidarności” na terenie portu Gdynia, w spółce GCT – powiedział Roman Kuzimski, wiceprzewodniczący ZRG NSZZ”S”.  

Adam Tylski, wiceprzewodniczący Rady Krajowej Sekcji Portów Morskich NSZZ „Solidarność  stwierdził,  że pracodawca posunął się do wynajęcia usług firmy detektywistycznej, by ta dostarczyła dowodów na nadużywanie zwolnienia lekarskiego przez związkowego lidera. ZUS kontrolował jego zwolnienie spowodowane urazem barku i nie wykrył  nieprawidłowości a biegły lekarz specjalista ocenił, ze może on brać udział w spotkaniu związkowym. A właśnie udział w tymże spotkaniu był pretekstem do zwolnienia  przewodniczącego „S” w GCT.

Jak zauważył z kolei Andrzej Kościk, przewodniczący Rady KSMMiR, w związku od 1980 roku, sytuacja przypomina niestety czasy PRL, w których sięgano po inwigilacje i prowokację w walce ze związkowcami z „S”, a przewodniczący związku został zwolniony z pracy podczas lekarskiego zwolnienia. Jest to akcja wymierzona w Związek. Mimo to „S” jest nadal gotowa do kompromisu i zawarcia porozumienia.

Jacek Szornak, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Portów Morskich zapewnił, że dokerzy będą protestować aż Marek Szymczak nie zostanie przywrócony do pracy.

„Problemy” zaczęły się, gdy powstała „Solidarność” w GCT i związkowcy upomnieli się o godne warunki pracy, o ucywilizowane normy czasu pracy, zaczęli domagać się zaprzestania śrubowania czasu pracy i wytykać nieprawidłowości.

Ostatnio zarząd GCT  przekazał międzyzakładowej organizacji związkowej GCT SA wezwanie do zapłaty za przeprowadzoną jakoby akcje protestacyjną.  

Dlaczego pikieta ma być przed biurowcem przy ul. Rotterdamskiej 9? Otóż Zarząd Morskiego Portu Gdynia szczyci się wzrostem przeładunków. A te są osiągane dzięki robotniczej pracy. Stąd zdaniem dokerów ZMPG powinien wystąpić w roli mediatora, gdyż GCT prowadzi działalność na terenie portu.

- Zarząd Morskiego Portu Gdynia powinien nam pomóc. Przecież w polityce odpowiedzialnego biznesu ma zapisaną współpracę z organizacjami celem rozwiązywania konfliktów. Liczymy cały czas na porozumienie, a co najmniej na przywrócenie Marka, lidera związku do pracy – dodaje Tylski.

Pozorowanie dialogu i jak twierdzą związkowcy bierność i niechęć Zarządu Morskiego Portu Gdynia do dialogu wymusiło zorganizowanie pikiety by nagłośnić problemy portowców. Z kolei szykany wobec związkowców i brak reakcji na problemy w sprawach związanych z warunkami pracy i bhp zmusiło związkową organizację „S” w GCT do wszczęcia procedury sporu zbiorowego. Prezydium Rady KSPM „S” zdecydowało więc o wystawieniu 11 grudnia br. przed siedzibą Zarządu Morskiego Poru Gdynia S.A. przy ul. Rotterdamskiej 9 pikiety.

Portowcy z NSZZ „S” chcą poinformować opinię publiczną o sytuacji w portowych spółkach i skłonić prezesa portu Adama Mellera do podjęcia rzeczywistego dialogu. Jednocześnie zwrócili się do Zespołu Trójstronnego ds. dialogu w sektorze portów o pilną procedurę mediacyjną.

Problemy gdyńskich dokerów było też prezentowane podczas Komisji Sejmowej ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

- Wskazywaliśmy, że do rozwoju portów morskich niezbędny jest spokój, a także uwzględnienie spraw pracowniczych i dostrzeżenie robotnika portowego w całym systemie, w którym porty morskie stanowią koło zamachowe polskiej gospodarki – czytamy w stanowisku Krajowej Sekcji Portów Morskich NSZZ „S”.

Komisja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” w Gdynia Container Terminal SA od 25 kwietnia 2017 r. nie może wymóc na Zarządzie GCT S.A. przystąpienia do niepozorowanych a rzeczywistych negocjacji zakładowego układu zbiorowego pracy. W październiku ub.r. „S” weszła w spór zbiorowy z kierownictwem GCT, który może doprowadzić do strajku. Odpowiedzią dyrektora zarządzającego GCT S.A. Jana Jarmakowskiego było przedstawienie regulaminu pracy, opracowanego bez związkowej strony dialogu.

Gdynia Container Terminal SA należy do grupy Hutchison Ports z siedzibą w Hongkongu, zależnej od międzynarodowego konglomeratu CK Hutchison Holding (CKHH) z Brytyjskich Wysp Dziewiczych, inwestora, dewelopera i operatora portów.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę