Bubel Nowoczesnej

Do tej pory partia Ryszarda Petru w Sejmie znana była przede wszystkim ze składania wniosków o przerwę w obradach niższej izby parlamentu. Do końca zeszłego roku takich wniosków posłowie Nowoczesnej złożyli 128 i ani jednego projektu ustawy. I może dobrze by było, gdyby poprzestali na tych przerwach, bo jak już napisali jakiś projekt, to nie tylko okazał się bublem prawnym, i do tego niebezpiecznym z punktu widzenia pracowników. Rozpatrywana przez Sejm nowelizacja kodeksu pracy i ustawy o związkach zawodowych autorstwa partii Petru uzyskała negatywną opinię Biura Analiz Sądu Najwyższego. „Proponowane zmiany są wybiórcze i nie składają się w określoną całość, która byłaby oparta na ogólniejszych założeniach” – czytamy w niej. Prawnicy idą jednak jeszcze dalej i zalecają: „Przedłożonemu projektowi ustawy nie powinien zostać nadany dalszy bieg legislacyjny”.

Rys. Dobosz Jan

rubikon15

Inicjatywę legislacyjną Nowoczesnej skrytykowała też „Solidarność”. „Poselski projekt zmiany ustawy o związkach zawodowych i kodeksu pracy autorstwa Nowoczesnej narusza fundamentalne wolności w zakresie swobody tworzenia, działania i rozwiązywania organizacji zrzeszających pracowników. Zaś rzeczywistym celem nowelizacji jest doprowadzenie do likwidacji związków zawodowych w Polsce” – czytamy w oświadczeniu Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Zdaniem „Solidarności” nowelizacja ogranicza prawa związków zawodowych i stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla ich funkcjonowania, ale również do ich istnienia. Szczególnie poprzez uzależnienie ich działalności od pracodawcy, co stoi w sprzeczności z wolnościami zapisanymi w Konstytucji RP oraz szeregu norm międzynarodowych m.in.: w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej, Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych, Konstytucji MOP oraz licznych Konwencjach Międzynarodowej Organizacji Pracy, Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych czy Europejskiej Karcie Społecznej.

– Wolność związkowa mieści w sobie samorządność i niezależność. Zasada niezależności oznacza, że związek zawodowy w swojej działalności nie podlega żadnym podmiotom. Związek nie jest zatem nikomu podporządkowany, w tym organom administracji państwowej, samorządu terytorialnego, partiom politycznym, stowarzyszeniom a tym bardziej pracodawcy – czytamy w uzasadnieniu opinii.

Poza pozytywną oceną próby ustawowego uregulowania wewnątrzzakładowych zasad współdziałania pracodawcy i organizacji związkowej „Solidarność” krytykuje wszystkie zgłoszone przez Nowoczesną zmiany w projekcie nowelizacji i domaga się jego odrzucenia w całości.

Decyzja Prezydium KK…>>

Download PDF
Powrót Drukuj stronę