Boże Narodzenie, czyli wielkie misterium wcielenia Syna Bożego

W grudniu obchodzimy najbardziej radosne, barwne, a przede wszystkim rodzinne święto w kulturze chrześcijańskiej. Najstarsze i najbardziej wyczekiwane. Wiąże się z nim wiele zwyczajów, a także wyobrażeń przedstawianych przez artystów w malarstwie czy w rzeźbie obecnych również na Pomorzu.

Wielkie misterium wcielenia Syna Bożego, tak obrazowo opisane w Nowym Testamencie, jest wyjątkowo wdzięcznym tematem dla artystów na całym świecie, którzy od stuleci chętnie je wykorzystują w swojej twórczości. Są to malowidła, rzeźby, witraże, rysunki, wyroby ceramiczne, ilustracje do książek wyobrażające scenę Bożego Narodzenia. A każdy artysta przedstawia je inaczej: są to Madonny adorujące Dzieciątko, Święta Rodzina, pokłon pasterzy, pokłon Trzech Króli. Niektóre kompozycje to rozbudowane opowieści, inne skromne, dwu- czy trzypostaciowe sceny.

W Polsce wyobrażenia związane z Bożym Narodzeniem pojawiły się w dobie wczesnego średniowiecza, najpierw jako ilustracje do rękopiśmiennych ksiąg liturgicznych. W okresie romańskim znalazły się na witrażach, gdzie ułożono je w ustawianych obok siebie scenach ze Starego i Nowego Testamentu. Scenę Bożego narodzenia najczęściej umieszczano obok przedstawienia gorejącego krzewu Mojżesza i różdżki Aarona, symbolizujących cudowne narodzenie Chrystusa. W gotyku pojawiły się różne kompozycje zarówno w malarstwie tablicowym (obrazy), jak i ściennym. Często są to tylko dwie postacie: Maria w pozycji klęczącej, wielbiąca małego, nagiego Chrystusa ułożonego na promieniach w formie Świętej Hostii. Artysta w taki sposób podkreślał dziewicze narodzenie Jezusa. Maryja była sama w stajence, bo Józef poszedł szukać kwatery. I właśnie wtedy nadszedł czas narodzenia. Chrystus w cudowny sposób przeniknął ciało Marii, nie naruszając Jej dziewictwa, czyli nie została poddana fizjologicznemu procesowi rodzenia. Pozostała w pozycji klęczącej i jako pierwsza oddała pokłon Boskiemu Synowi. W średniowieczu występują też bardziej rozbudowane kompozycje, ale postacie są milczące, pełne ubóstwa, pokory, a Dzieciątko leży na ziemi. A jak to wygląda na Pomorzu?

Listę bożonarodzeniowych przedstawień powinno się zacząć od wyobrażenia zapowiadającego narodziny Jezusa, czyli od Matki Boskiej Brzemiennej z Matemblewa. Jest to drewniana rzeźba, wykonana w gdańskim warsztacie około drugiej połowy XVIII w. przez nieznanego artystę. Wizerunek takiej Madonny jest niezwykle rzadki, a jeszcze rzadsze są sanktuaria Maryi Brzemiennej. Tacy artyści, jak Hiszpan Bartolomeo Murillo czy Włoch Giovanni Battista Tiepolo ukazują Maryję w błogosławionym stanie, ale chodzi im o podkreślenie Niepokalanego Poczęcia i odniesienie go do apokaliptycznego tekstu z objawienia św. Jana (Ap. 12, 1-3). Natomiast Matka Boska Matemblewska jest po prostu kobietą brzemienną, która za chwilę urodzi.

Jeśli chodzi o Boże Narodzenie, to takie przedstawienia można znaleźć niemal w każdym kościele. Na Pomorzu niektóre z nich są niezwykle piękne, jak chociażby Pokłon Pasterzy z predelli ołtarza Wniebowzięcia Matki Boskiej katedry pelplińskiej Hermana Hana. Dzieło powstało ponad sto lat wcześniej od rzeźby matemblewskiej, bo w 1618 roku, i równie jak owa rzeźba jest utrzymane w bardzo prawdziwym świecie. Dzieciątko spoczywa w żłóbku pełnym siana. Madonna podtrzymuje je, pokazuje pasterzom. To nie jest mistyczna scena, tylko oparta na realiach życia codziennego. Obok samego narodzenia występuje przedstawienie chłopa karmiącego osła, jakby artysta chciał pokazać, że Bóg się rodzi w normalnej rzeczywistości. Postacie na obrazie Hana to prości ludzie, żona pasterza przypomina wieśniaczkę idącą na targ do Gdańska. A pasterze to murarze pracujący przy budowie gdańskiej świątyni.

W podobnym realistycznym duchu utrzymana jest scena na alabastrowej płaskorzeźbie angielskiego artysty z przełomu XIII i XIV w., znajdującej się w żukowskim kościele pw. Wniebowzięcia Marii Panny. Pozycja leżącej Marii z Jezusem odpowiada prawdziwej scenie kobiety po porodzie, przed którą pojawili się trzej królowie.

Zachęcam do poszukiwań wielu innych bożonarodzeniowych przedstawień na Pomorzu.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę