Boom na agencje pracy tymczasowej

W Polsce działa około sześć tysięcy agencji pracy tymczasowej. W naszym kraju ten rynek rozwija się najszybciej w Europie. Tylko w 2014 r. rynek pracy tymczasowej urósł o kolejne 25 proc., poprzez który zatrudniano prawie milion pracowników.

Tak duża liczba agencji nie przekłada się na jakość. W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 400 kontroli w agencjach pracy tymczasowej. W ponad połowie z nich stwierdziła nieprawidłowości – większość dotyczyła niewypłacania wynagrodzenia pracownikom, a 39 agencji działało nielegalnie.

W Polsce zbyt łatwo można założyć agencję pracy tymczasowej – alarmują specjaliści z „Solidarności”. Wystarczy 200 zł i komputer, a certyfikat dostaje się od ręki. Nawet nie trzeba mieć stałego adresu, wystarczy internetowy. W praktyce nie ma żadnych wymogów dla zakładających agencje zatrudnienia. Nie trzeba nawet znać przepisów kodeksu pracy, czy mieć zaplecze finansowe. Aż 40 proc. z nich to firmy jednoosobowe. Skutkuje to tym, że co roku upada około tysiąc agencji.

Zupełnie inaczej wygląda to w innych krajach Europy Zachodniej. Aby założyć agencję zatrudnienia trzeba mieć zabezpieczenie finansowe na wiele miesięcy.

W krajach o kilkudziesięcioletniej tradycji funkcjonowania agencji pracy tymczasowej jest ich jednak znacznie mniej: w Holandii – 1,5 tysiąca, tyle samo również we Francji, w Hiszpanii – 1 tysiąc, Szwecji – około 500. Na dodatek ten rynek tworzy stałe miejsca pracy, u nas nie ma takiej prawidłowości.

Według ustawy pracę tymczasową można świadczyć przez 18 miesięcy w ciągu kolejnych 36 miesięcy u jednego pracodawcy. PIP wykazała jednak, że ten wymóg jest skutecznie omijany przez wielu pracodawców. Sposobem jest zatrudnianie poprzez „zaprzyjaźnione” agencje. „Solidarność” alarmuje, że agencje wykorzystują lukę w prawie. Jeśli pracownik po przepracowaniu 18 miesięcy wróci do tej samej firmy poprzez inną agencję, jego czas pracy jest liczony od początku. Tym sposobem zatrudnieni przez agencję pracują w ciągłym strachu przed zwolnieniem. Czas wypowiedzenia umowy to zaledwie jeden tydzień.

„Solidarność” przygotowała projekt, który ma uszczelnić prawo. Maksymalny czas pracy pracownika w jednej firmie ma wynosić 18 miesięcy, niezależnie poprzez ile agencji zatrudniony był pracownik. Jeśli pracodawca przekroczy ten okres, pracodawca będzie musiał zatrudnić pracownika na stałą umowę o pracę.

Praca tymczasowa jest niszcząca dla psychiki zatrudnionego na takich warunkach. Prawie zawsze decydują się na nią osoby niezamożne, bez oszczędności, niemające widoków na pracę na godnych warunkach. W polskich warunkach praca tymczasowa stała się narzędziem przerzucania ryzyka biznesowego na pracowników.

zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę