Bohaterowie Niezłomni – Polska się o was upomina!

Ulicami starego Gdańska przeszła defilada Żołnierzy Niezłomnych – 70 lat po zakończeniu II wojnie światowej. Nie była ona zwycięska dla polskiego żołnierza. Straciliśmy wschodnie województwa RP, zginęły miliony, narzucono nam obce porządki. Przeciwko następnemu zniewoleniu stanęli Żołnierze Niezłomni, obrońcy Kresów i wolnej Ojczyzny. W niedzielę uczciliśmy ich pamięć. 26 lat po upadku komunizmu odzyskują swoje imiona i nazwiska pochowani w zbiorowych grobach ludzie, którzy z woli oprawców mieli być zapomniani.

Dzień Żołnierzy Niezłomnych. Uroczystości w Gdańsku. Fot. Paweł Glanert

 

– Ci ludzie walczyli i umierali z modlitwą na ustach. Zostawili nam niezwykły testament. Nigdy się nie poddali, a ich walka o wolną Polskę i wartości chrześcijańskie trwa. To jest element naszego narodowego ducha, to przykłady bohaterstwa i oddania ojczyźnie, które muszą być wydobywane z zaciemnionych kart historii. Wierzę, że w niedługim czasie uda nam się zbudować muzeum Żołnierzy Wyklętych. Wierzę głęboko, że ci bohaterowie będą mieli w Warszawie panteon swojej pamięci. Godny, taki na jaki zasługują bohaterowie naszej ojczyzny, taki, na jaki zasługują ci, którzy nie złożyli broni w obronie Polski – mówił Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta w niedzielę w Gdańsku na Cmentarzu Garnizonowym.

Kandydat PiS na prezydenta Polski złożył kwiaty na do niedawna symbolicznym grobie Danuty Siedzikówny „Inki” oraz symbolicznej mogile Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”, którzy zginęli rozstrzelani w gdańskim więzieniu w 1946 r.

Rzesze, głównie młodych, gdańszczan wzięły udział w społecznych obchodach Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych w Gdańsku, które zaczęły się mszą św. w bazylice św. Brygidy. Byli harcerze, grupy rekonstrukcyjne, a nawet czołg z II wojny światowej zdobyty w Powstaniu warszawskim. Wszyscy oddali hołd żołnierzom podziemia antykomunistycznego, pomordowanym przez podległych Moskwie komunistycznych kacyków. Na przestrzeni lat zacierane były ślady tych mordów.

Andrzej Duda przypomniał więc, że pamięć o żołnierzach wyklętych to „element naszego narodowego ducha, to przykłady bohaterstwa i oddania ojczyźnie, które muszą być wydobywane z zaciemnionych kart historii”. Duda przypomniał, że to prezydent Lech Kaczyński był inicjatorem utworzenia Dnia Pamięci o Żołnierzach Wyklętych. Zapowiedział, że będzie starał się, by w Warszawie powstało Muzeum Żołnierzy Wyklętych.
- Mając z pewnością świadomość beznadziejności sytuacji, nigdy się nie poddali – mówił Duda i dodał że „ich historię i bohaterstwo usiłowano zadeptać, zakopać głęboko pod ziemią, zamilczeć”, a „ich katów, funkcjonariuszy UB, chowa się z wojskowymi honorami”.

- Chciałem z tego miejsca podziękować wszystkim tym, którzy do tej pory odgrzebywali z ciemności kłamstwa historię Żołnierzy Wyklętych – powiedział Duda dodając, że dziękuje m.in. także kibicom Lechii Gdańsk, którzy brali udział w pracach ekshumacyjnych na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym.

Duda przypomniał także Barbarę Mamińską, dyrektor Biura Kadr i Odznaczeń w Kancelarii Prezydenta, (zginęła w katastrofie smoleńskiej), która „wspierała politykę prezydenta Kaczyńskiego”.

- Odszukiwała, często już na łożach śmierci, bohaterów, o których PRL i III Rzeczypospolita nie pamiętały. My musimy tą politykę kontynuować dzisiaj, to jest wielkie nasze zadanie – mówił Duda.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę