Biblioteka – lokalne centrum kultury

Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wydać 195 mln zł na uzupełnienie szkolnych bibliotek. Eksperci alarmują, że część pieniędzy pójdzie na marne, gdyż wolumeny znajdą się w wypożyczalniach praktycznie niedostępnych dla uczniów – alarmuje Dziennik Gazeta Prawna.

Jak donosi DGP Ministerstwo Edukacji Narodowej jeszcze w 2015 r. przeznaczy na książki do bibliotek szkolnych 15 mln zł. Z dokumentów, do których dotarła gazeta, wynika, że kolejne 180 mln jest planowane na lata 2016–2020. Bibliotekarze cieszą się z obiecanych inwestycji, ale ostrzegają, że część środków może zostać wydana na próżno lub nie dotrze do placówek naprawdę potrzebujących wsparcia. Powód? W setkach szkół w ogóle nie ma bibliotek, a w wielu innych księgozbiór jest dostępny ledwie przez kilka godzin w tygodniu, bo brakuje funduszy na zatrudnienie tam na stałe pracowników bibliotekarzy.

– Nauczyciele wybierając lektury dla uczniów, sięgają obecnie po stare tytuły, ponieważ one właśnie znajdują się w bibliotece. Tymczasem, szczególnie w najmłodszych klasach, lektury powinny przekonywać uczniów, że warto czytać – zauważa minister Joanna Kluzik-Rostkowska.

Instytut Badań Edukacyjnych podaje, że dla 74 proc. nauczycieli dostępność lektury w bibliotece szkolnej to najważniejszy argument za jej wyborem. Biblioteki są w niektórych gminach jedynymi centrami kulturalnymi.

Dodatkowo wraz z nowoczesnymi technologiami mniej straszy widmo analfabetyzmu. W 2013 roku Polacy wydali na książki elektroniczne o 28 proc. więcej niż rok wcześniej, a rynek książki zanotował niewielki wzrost (o 0,4 proc.).  W 2013 roku Polacy wydali 2,68 mld zł na książki. To o 10 mln więcej niż w 2012 roku, ale aż o 260 mln zł mniej niż w 2010 roku. Załamanie na rynku spowodowane było m.in. wprowadzeniem 1 stycznia 2011 roku 5-proc. VAT-u na książki (przed VAT był zerowy). Spowodowało to wzrost cen  o 10 proc., a w przypadku podręczników – nawet do 20 proc.
 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę