Bezrobotni przez kłopoty pracodawców

Rośnie liczba osób bezrobotnych, które pracę straciły z winy pracodawcy. W ubiegłym roku w pomorskich urzędach pracy zarejestrowało się blisko 8,5 tys. takich osób, o 2 tys. więcej niż rok wcześniej – alarmuje „Polska Dziennik Bałtycki”. Mowa o bezrobotnych, których miejsce pracy, zgodnie z deklaracjami pracodawców, zostały zlikwidowane w wyniku trudnej sytuacji ekonomicznej firmy, restrukturyzacji, likwidacji oddziałów itp.

W 2013 r. w województwie pomorskich najgorzej radziły sobie przedsiębiorstwa z branży handlowej (zarówno hurt, jak i detal), budownictwa i przetwórstwa przemysłowego. Największe zwolnienia w tych branżach były na terenie powiatów kwidzyńskiego i wejherowskiego, a także w… Gdyni. Zaskakującą obecność tego ostatniego miasta w takim niechlubnym zestawieniu eksperci tłumaczą powstającymi tam dużymi centrami handlowymi, które zabierają miejsca pracy w drobnym handlu, oraz „bombą z opóźnionym zapłonem”, jakim była faktyczna likwidacja Stoczni Gdyni kilka lat temu.

Cytowany przez „Polskę Dziennik Bałtycki” dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego Jakub Stelina, współpracujący także z NSZZ „Solidarność”, podaje dwa główne powody zwalniania pracowników przez pracodawców – to po pierwsza trudna sytuacja ekonomiczna, która prowadzi do wymuszonych oszczędności, po drugie działania wyprzedzające firm, które przygotowując się do ciężkich czasów już wcześniej zwalniają pracowników.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę