Andrzej Duda wśród polskich pracowników

Ostatnia doba kampanii prezydenckiej wiele nam może powiedzieć o obu kandydatach. Tak, właśnie doba, a nie dzień, bo Andrzej Duda praktycznie od razu po telewizyjnej debacie wsiadł do „Dudabusu” i ruszył w Polskę na spotkania z pracownikami. Około drugiej w nocy odwiedził rodzinną piekarnię w Nowym Mieście nad Pilicą. Kilkanaście minut później spotkał się z pielęgniarkami szpitala w tej samej miejscowości. Zapewnił, że gdy zostanie prezydentem, drzwi pałacu na Krakowskim Przedmieściu będą zawsze otwarte dla pielęgniarek i przedstawicieli innych grup zawodowych. Po godzinie piątej rano Andrzej Duda był już w Rudzie Śląskiej, gdzie witał górników udających się do pracy w kopalni „Halemba”. Tradycyjnym „Szczęść Boże” życzył im dobrej pracy, wręczając jednocześnie… drożdżówki przywiezione z piekarni w Nowym Mieście nad Pilicą.

– Nie ma zgody na zamykanie polskich kopalń. Polski przemysł wydobywczy i energetyczny trzeba unowocześniać, wdrażać nowe technologie chociażby spalania węgla czy jego przetwarzania. To jest droga, którą musimy podążać. Węgiel to jest nasz narodowy skarb, gwarancja naszej suwerenności energetycznej. Tego powinniśmy się trzymać, powinniśmy o ten przemysł dbać. To są także miejsca pracy, a więc dochody dla budżetu państwa – powiedział Andrzej Duda. Kandydat PiS w swojej ostatniej kampanijnej podróży po Polsce odwiedził także rodzinny dom dziecka w Śmiechowicach, a zakończy ją w gospodarstwie rolnym w miejscowości Staw.

Z kolei Bronisław Komorowski ostatni dzień kampanii rozpoczął w Gdańsku, gdzie odwiedził swoją mamę. Następnie udał się do Torunia i Bydgoszczy, a prezydencki wyścig zakończy na Śląsku i Mazowszu.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę