Samorządowcy i związkowcy powinni mówić jednym głosem o kondycji polskiej szkoły

W samo południe związkowcy z oświatowej „S” odwiedzili urzędy samorządowe oraz rady miast i gmin w regionie gdańskim oraz Sejmik i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. Inicjatorem akcji jest Rada Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego. Związkowcy złożyli na ręce samorządowców pisma z wnioskami do założeń budżetów na 2016 rok, w których powinny znaleźć się podwyżki płac dla administracji i obsługi szkół oraz na dodatki nauczycielskie.

Związkowcy wizytują samorządowców w czerwcu, by ci zdążyli uwzględnić ich uwagi w projektowanym budżecie na przyszły rok. Domagają się ujęcia w nim podwyżek wynagrodzeń dla administracji szkolnej i obsługi.

Z kolei tabela wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli jest ta sama od trzech lat. Ostatnią podwyżkę otrzymali oni we wrześniu 2012 r. Stąd postulat wzrostu dodatków, na które wpływ ma samorząd, czyli motywacyjnego i za wychowawstwo klas.

- Wnioski o zapewnienie w budżetach gmin, powiatów, województwa pomorskiego na rok 2016 środków finansowych przeznaczonych na podwyżki uposażeń dla pracowników administracji i obsługi, podwyższenie kwoty przeznaczonej na dodatki motywacyjne dla nauczycieli i dyrektorów, podniesienie wysokości dodatków funkcyjnych, w tym za wychowawstwo klasy, to zwrócenie uwagi na smutną sytuację ludzi oświaty, którzy stali się ubogimi pracującymi. Zdarza się, że pracownicy administracji i obsługi szkół zarabiają na granicy płacy minimalnej 1750 zł brutto, czyli 1280 zł na rękę. I to zaczyna być wręcz nagminne – tłumaczy Wojciech Książek, lider  oświatowej „S” w Regionie Gdańskim.

Związkowcy wykazują, posiłkując się danymi z placówek oświatowych, iż  np. wynagrodzenie zasadnicze intendenta zatrudnionego na pełny etat z dwudziestoletnim stażem pracy wynosi 1493,00 zł. Resztę „nadgania” on premiami, dodatkami za staż i pracą dodatkową.

- Konserwatorzy w szkołach zarabiają 1900 zł brutto, a mają rodziny. Rodzi się pytanie – jak mają wyżyć? Praca ma dawać poczucie bezpieczeństwa. Płaca zapewnić z niej koszyk na życie. Płaca minimalna wzięta jest z kapelusza. Nie godzimy się  z sytuacją, ze pracownik na pełnym etacie musi iść do pomocy społecznej i żebrać bo nie ma na książki dla dzieci – uważa Ludwika Szpunar, przewodnicząca KM POiW NSZZ „Solidarność” w Wejherowie, specjalista polityki społecznej, pedagog z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niesłyszanych  w Wejherowie

Z kolei liderka gdańskiej oświatowej „S” Bożena Brauer w czwartek ma spotykać się w sprawie dodatków motywacyjnych z Piotrem Kowalczukiem, wiceprezydentem Gdańska odpowiedzialnym za szkolnictwo i Teresą Blacharską, skarbnikiem miasta.

- Samorządy i związki zawodowe powinny mówić jednym głosem upominając się o godną płacę i dofinansowanie szkolnictwa – dodaje Książek.

Anna Kocik, wiceprzewodnicząca oświatowej „S” w regionie przypomniała, że nauczyciele sami finansują nieraz zakup pomocy szkolnych, a bez wsparcia środków finansowych zebranych przez rodziców nie byłoby wielu konkursów edukacyjnych i nagród za udział w nich.

Przypomnijmy, że stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli ustala MEN, ale wysokość dodatku motywacyjnego i za wychowawstwo zależny  od samorządu. Obecnie dodatek za wychowawstwo w szkole podstawowej w Gdańsku to 100 zł, a w ponadpodstawowych – 150 zł.  W czasie kiedy w MEN rządziła Katarzyna Hall (PO) usunięto ustawowy wymóg (w art. 30 Karty nauczyciela) corocznego negocjowania z samorządem regulaminu wynagradzania nauczycieli.

ASG

PŁACE OBSŁUGI SZKOLNEJ 23 VI 2015 – czytaj w PDF:…>>

Download PDF
Powrót Drukuj stronę