Krajobraz przed kampanią parlamentarną

Trwa powyborcze układanie sceny politycznej. Od porażki Bronisława Komorowskiego zaczął się proces dekompozycji obozu władzy. Prezydenckie zwycięstwo Andrzeja Dudy zwiastuje początek zmian. Za miesiąc kongres Zjednoczonej Prawicy w Katowicach przedstawi swój wyborczy program i nazwiska ewentualnych członków rządu. 6 sierpnia br. Andrzej Duda zostanie zaprzysiężony.

Na buncie młodych przeciwko korupcji, bezkarności elit władzy i nie liczenia się z głosem obywateli wyrósł Paweł Kukiz. Otóż jego pomysł na jednomandatowe okręgi wyborcze może zmierzać w stronę ordynacji mieszanej, czyli takiej z listą krajową, otwartą dla specjalistów np. zajmujących się sprawami międzynarodowymi, energetyką, obronnością.

Nawet Ryszard Petru, ogłaszając się liderem nowego ruchu Nowoczesna.pl, obiecał wyborcom nową politykę. Czy jest to szalupa ratunkowa dla tonącej PO?

Ryszard Petru to ekonomista i były działacz Unii Wolności, w latach 1997–2000 doradca Leszka Balcerowicza, ówczesnego wicepremiera, a w PRL-u członka PZPR i pracownika Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu. Jego ugrupowanie cieszy się wyjątkową przychylnością części mediów. Nic dziwnego, że sondażownie dają temu ugrupowaniu miejsce w Sejmie.

„Gazeta Polska Codziennie” wzięła pod lupę otoczenie Petru, czyli Towarzystwo Ekonomistów Polskich, ludźmi z bankowości, finansów i wielkiego biznesu. Jego formacja przedstawia się jako ruch antysystemowy, obiecujący obalenie układów politycznych. Tyle tylko, że mentorami stowarzyszenia są ludzie władzy III RP jeszcze z lat 90., jak Leszek Balcerowicz i Andrzej Olechowski.

Pod koniec lat 80-tych, od czasów Reagana i Thatcher stali się oni orędownikami tezy o obniżaniu podatków dla korporacji i dużego biznesu, a jedyny luz budżetowy znajduje się po stronie wydatków państwa. Jeśli brakuje pieniędzy na ważne społecznie cele, to trzeba z nich rezygnować, ciąć, oszczędzać.

Ten zespól ludzi,  który zamierza iść po władzę od lat wierzy w doktrynę monetarną, która zakładała, że gospodarkę można łagodzić instrumentami pieniężnymi, kontrolować stopy procentowe i podaż pieniądza więc nie trzeba uruchamiać programów społecznych, angażować państwa, planować inwestycji publicznych.

Artur S. Górski
 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę