Poczta Polska z podpisanym układem zbiorowym ale nadal w sporze

Układ zbiorowy pracy został podpisany w Poczcie Polskiej SA. Zacznie on obowiązywać od września b.r.  Największe zmiany dotyczą systemu premiowania pracy. Pocztowcy i zarząd spółki doszli do porozumienia, ale nadal trwa w spółce spór zbiorowy. Niezwykle krótki okazał się okres ochrony polskiego rynku usług pocztowych przed zagraniczną konkurencją.

W przypadku fiaska dalszych rozmów NSZZ „Solidarność” zapowiada, że 13 kwietnia b.r. przeprowadzony zostanie strajk.

– Owszem, podpisaliśmy zakładowy układ zbiorowy pracy z pracodawcą, ale nadal jesteśmy w sporze zbiorowym. Nasz protest wyznaczony na 13 kwietnia pozostaje aktualny  – informuje Bogumił Nowicki, przewodniczący KM NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej, która razem z innymi związkami zawodowymi działającymi w spółce, podpisała ZUZP.

Bogumił Nowicki zaznacza, że nie podpisanie nowego układu zbiorowego narażało pracowników na utratę uprawnień, a większość zasad wynagradzania jest podobna do tych obowiązujących w poprzednim układzie zbiorowym pracy podpisanym w 2011 roku.

Przypomnijmy, że pocztowcy – związkowcy od 31 grudnia 2014 r. są w sporze zbiorowym z zarządem spółki. Po wypowiedzeniu przez pracodawcę układu zbiorowego pracy, „Solidarność” zażądała utrzymania starego układu do czasu wejścia w życie nowego w kwestii warunków pracy i płacy, a także nie składania pracownikom oświadczeń woli o wypowiedzeniu warunków pracy i płacy. Zarząd Poczty Polskiej, rodzimego, tradycyjnego operatora pocztowego planuje bowiem ograniczenie zatrudnienia.

Związkowcy chcą też podwyższenia zasadniczego wynagrodzenia każdego pracownika Poczty Polskiej o 400 zł brutto.

- Poczta Polska nie jest przedsiębiorstwem produkcyjnym, ale ma wielkie tradycje, jest przedsiębiorstwem strategicznym. To na Poczcie Polskiej spoczywa chociażby obowiązek przyjęcia i dostarczenia przesyłem MON. Naszym obowiązkiem jest obrona miejsc pracy. Dlatego weszliśmy w spór zbiorowy oraz podniesienie płac o 400 złotych – uważa Gustaw Czarnowski, przewodniczący Organizacji Podzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej w Gdańsku i przypomina, że zwalniania pracowników mogą odbić się na jakości usług pocztowych.
Poczta Polska S.A. jest największym pracodawcą na polskim rynku usług pocztowych. W pracy pocztowców nie chodzi tylko o proste dostarczanie prywatnych oraz urzędowych listów. W grę wchodzą też np. specjalne przesyłki, a to już wymaga nie tylko specjalnej infrastruktury, ale też ludzi z poświadczeniem bezpieczeństwa. Obecnie Poczta zatrudnia ponad 80 tys. pracowników.  Ta instytucja o 455-letniej tradycji ma sieć obejmującą ponad 7,5 tys. placówek, filii i agencji pocztowych.

Z kolei Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej uważa, że nowy sposób wynagradzania jest warunkiem dalszego rozwoju spółki i skutecznego udziału w konkursie na powszechnego operatora pocztowego oraz debiutu giełdowego spółki.

Tymczasem np. poczta austriacka, w kraju o ludności ponad czterokrotnie mniejszej niż Polska, zatrudnia 40 tys. pracowników.  Niemieccy pocztowcy z kolei kupili firmę kurierską DHL i uruchomili wiele nowych usług, które pomogły zachować dużą część miejsc pracy. Takiej strategicznej polityki, chroniącej dobre miejsca pracy, oczekują też pracownicy od zarządu Poczty.

Przypomnijmy, iż sytuacja w spółce zaogniła się, gdy Zarząd Poczty Polskiej wypowiedział w lipcu ub.r. Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy mimo, iż pracownicy poczty już raz, w 2010 r. sfinansowali restrukturyzację firmy i chcąc ratować miejsca pracy, poszli wtedy pracodawcy „na rękę”. Zdaniem związkowców zarząd chce swoje  decyzje biznesowe finansować pieniędzmi przeznaczonymi dla pracowników.

– W 2014 roku Poczta Polska i jej pracownicy bezpośrednio zapłacili ponad 2 miliardy złotych z danin i podatków – piszą zaniepokojeni pocztowcy, zaznaczając, że Poczta nigdy nie otrzymała żadnej dotacji, a koalicja PO-PSL zdecydowała o nadzwyczaj krótkim okresie ochrony rynku przed konkurencją międzynarodową.

– Zamiast iść sprawdzoną drogą spokojnego dbania o interes narodowy, rząd zdecydował się na rewolucyjny eksperyment najszybszego otwarcia wartego miliardy euro polskiego rynku usług pocztowych – oceniają swoją sytuację związkowcy.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę