3,5 miliona Polaków – na czas określony

Ponad 3,5 mln Polaków, czyli 28,5 proc. wszystkich pracowników tzw. najemnych zatrudnionych jest na czas określony. To o 255 tys. osób (7,8 proc.) więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i o blisko 3 mln więcej niż w roku 2000 – podaje Dziennika Gazeta Prawna. Taki stan psuje rynek pracy. W tym niechlubnym rankingu jesteśmy liderem w Unii  Europejskiej.

Utrzymuje się stały wzrost liczby pracowników, którzy w umowach o zatrudnieniu mają wpisaną datę zakończenia pracy. Badania Eurostatu, urzędu statystycznego Komisji Europejskiej, wskazują, że aż 66,8 proc. Polaków zatrudnionych na czas określony twierdziło w ubiegłym roku, że pracuje na podstawie niechcianych umów. Podpisało je tylko dlatego, że nie mogło znaleźć stałej pracy. Stopień niezadowolonych z umów na czas określony nawet jest w 11 krajach większy niż u nas. Są one niechciane wśród 70–95 proc. pracowników m.in. w Hiszpanii, Rumunii, na Słowacji, w Portugalii, Czechach, Włoszech czy na Węgrzech.

Umowy na czas określony są mniej stabilne, ich wypowiedzenie trwa tylko dwa tygodnie i zwolnień nie trzeba uzasadniać. Są one wygodne dla pracodawców, bo są elastyczne – dzięki nim nie mają oni kłopotów z szybkim zwolnieniem pracowników, gdy zmniejsza się zapotrzebowanie na ich produkty czy usługi. W Polsce takich umów jest dwa razy więcej (!) niż średnio w Unii Europejskiej.

Rząd zapowiadał przed kilku miesiącami zmiany, które zapewnią większą stabilność zatrudnienia na podstawie umów o pracę na czas określony. Proponuje się, aby okres ich trwania nie przekraczał trzech lat, a okres wypowiedzenia był taki jak przy umowach zawartych na czas nieokreślony. Czy tak się stanie – czas pokaże.

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę