Informatyczny nerw państwa żre rak korupcji

Na ponad 901 mln zł szacuje Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawnione w wyniku działań Biura szkody kasy państwa w latach 2010-12 spowodowane korupcją. W  największej, jak twierdzi CBA, aferze korupcyjnej dotyczącej informatyzacji „kręgosłupa” państwa, czyli MSW, MSZ, Komendy Głównej Policji i GUS oraz obsługi polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, nie chodziło o skromną „kasę w kopercie”.

Na trop kolejnej afery, tym razem w Ministerstwie Zdrowia, wpadło CBA. 712 mln zł jest warta Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych. Środki pochodzą głównie z Brukseli, a wydaje je Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).  Sprawę opisuje „Dziennik. Gazeta Prawna”.

Część firm, które biorą udział w zamówieniach, to dokładnie te same firmy, które interesują nas w śledztwie dotyczącym e-afery – mówi „DGP” rozmówca związany z postępowaniem w największej korupcyjnej aferze w historii Polski, jak ją określił rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

Zarzuty usłyszało na razie 38 osób.

– To nie koniec zatrzymań. Apeluję do wszystkich, którzy brali udział w przestępczych mechanizmach w zamówieniach publicznych na cyfryzację, aby zgłaszali się do nas, zanim sami po nich przyjdziemy – mówi „DGP” Paweł Wojtunik, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Przypomnijmy, że w czwartek prokuratorzy postawili zarzuty byłemu wiceministrowi spraw wewnętrznych i administracji Witoldowi D., związane ze sprawstwem kierowniczym. Dwa dotyczą przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a trzeci – wyrządzenia w mieniu publicznym szkody wielkich rozmiarów, przekraczających 1,8 mln zł. W MSWiA odpowiadał za informatyzację administracji publicznej, rejestry państwowe, sprawy obywatelskie i infrastrukturę teleinformatyczną. Podlegały mu kluczowe systemy informatyczne.

Po odejściu z MSWiA Witold D. był w zarządzie jednej ze spółek zależnych PGE. Zainteresowanie śledczych z CBA budzą m.in. dwie umowy sponsorskie, jakie podpisał  m.in. Witold D. z klubem Trefl Sopot na 11 mln zł.

„DGP” przypomina, że Witold D. zaledwie miesiąc temu był gościem obecnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza na uroczystości odsłonięcia pomnika Krzysztofa Kozłowskiego.  Po wysłuchaniu zarzutów D. został… zwolniony za poręczeniem majątkowym.

Jak przypomina gazeta Zbigniew Stawarz, oficer Komendy Głównej Policji, który wraz z podwładnymi w 2009 r. wpadł na trop e-afery i nie pozwolił, by została zatuszowana pod koniec września został odwołany ze stanowiska wiceszefa KWP w Opolu.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę