Polacy budują dobrobyt Wielkiej Brytanii. Dla nas to strata

Korzyści z obecności imigrantów na Wyspach Brytyjskich są ewidentne – mówią najnowsze brytyjskie badania, na które powołuje się wtorkowa „Rzeczpospolita”.

Imigranci zarobkowi, którzy przyjechali w ciągu ostatniej dekady z Europy na Wyspy – w ogromnej mierze to Polaków – to dla Brytyjczyków same korzyści. Tak wynika z najnowszych danych publikowanych przez tamtejsze ośrodki badawcze i instytucje.

- Wystarczy przywołać kilka zaledwie danych, by przekonać się, jak bardzo krzywdzące jest oskarżanie przyjezdnych o żerowanie na tamtejszej gospodarce – pisze „Rz”.

University College London opublikował na początku tego miesiąca raport, z którego wynika, że imigranci, którzy przybyli po 2000 r., płacą o 34 proc. więcej do budżetu, niż z niego otrzymują. Brytyjczycy na odwrót: biorą o 11 proc. więcej. Rocznie kontrybucja netto imigrantów to 25 mld funtów. Z raportu wynika, że aż o 45 proc. mniejsze jest prawdopodobieństwo, że imigranci będą korzystać ze świadczeń.

Prof. Christian Dustmann, współautor badań, komentuje w BBC News iż oskarżanie imigrantów o turystykę socjalną jest oderwane od rzeczywistości. Brytyjski GUS podaje dodatkowe dane: przyjezdni są młodzi, świetnie wykształceni i płodni. Ratują wręcz brytyjską demografię. Kolejny raport stwierdza zaś, że dzięki imigrantom brytyjska gospodarka rozwija się o blisko 10 proc. szybciej.

Po I wojnie światowej do Polski powracali aktywni rodacy z zagranicy. Teraz rząd PO-PSL wyrzuca ich za granicę, by budowali dobrobyt na obczyźnie.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę