30 lat „Gazety Tczewskiej”. Rodem z podziemnej „S”

Zaczęło się 30 lat temu. Dokładnie w rocznicę stanu wojennego, a więc 13 grudnia 1982 r. ukazał się pierwszy numer „Gazety Tczewskiej”. Mimo że drukowana na powielaczu białkowym schowanym pod podłogą jednego z tczewskich domów, miała 10 stron w formacie A4 i nakładu 2 tysiące egzemplarzy. Po trzydziestu latach, 13 grudnia 2012 r. obchodziła swój jubileusz, gdyż jest najstarszym w Polsce pismem z czasów antykomunistycznej opozycji ukazującym się do dzisiaj w profesjonalnej formie.

W jej tworzeniu brała udział spora rzesza ludzi, którzy w pierwszym okresie istnienia gazety, aby mogła się ukazywać, ryzykowali nawet życiem. Gazeta bowiem informowała o prawdziwej sytuacji w Polsce oraz w tczewskim regionie i tak pozostało do dzisiaj. Nadal jest w rękach polskiej rodziny Czyżewskich, którzy nie dali się sprzedać obcemu kapitałowi. Od początku była związana z „S”, wspomagając jej członków informacjami, w zamian otrzymywała pomoc przy jej drukowaniu i kolportowaniu. Przykładem tego jest chociażby postać Jacka Prętkiego. To właśnie Prętkiemu, tczewskiemu kolejarzowi wychowanemu w patriotyzmie, niesłusznie aresztowanemu, szukającemu konsensusu, członkowi i działaczowi „S”, przyznano specjalną nagrodę „człowieka 30-lecia”.

W uroczystości wzięło udział wiele zasłużonych dla Tczewa i Pomorza osób reprezentujących lekarzy, prawników, bankowców, księży, dziennikarzy, związkowców, polityków, czytelników oraz zwykłych, skromnych ludzi miłujących prawdę i uczciwość. Spośród nich czytelnicy wybrali „Złotą Trzydziestkę”, którą nagrodzono.

Nie obyło się również bez życzeń dla gazety, m.in. od Jacka Rybickiego z Regionu Gdańskiego „S”, który podkreślił, że owa uroczystość jest świętowaniem gazety, która stoi po stronie prawdy i blisko ludzi. „S” i „GT” jest blisko ludzi i tak trzymać”.

Nagrodą dla gazety i oddanemu jej zespołowi pracowników było nietypowe wyróżnienie. Otóż uchwałą Rady Miasta Tczewa jedną z ulic nazwano „ulicą Gazety Tczewskiej”.

Tekst i zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę