ZRG – trzeba wyjść do ludzi

Rozwój związku, inicjatywa „S” dotycząca referendum emeryturalnego i propozycje działań z tym związanych oraz przedstawienie przez posła Janusza Śniadka polityki rządu PO dotyczącej emerytur, a także sytuacja w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni zdominowały posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego, które odbyło się 5 marca.

Marcowe posiedzenie Zarządu Regionu rozpoczęto od minuty ciszy upamiętniając ofiary śmiertelne, które zginęły w katastrofie kolejowej w ostatni piątek.
O technikach i metodach pozyskiwania członków związku mówił Janusz Zabiega, kierownik Działu Szkoleń Komisji Krajowej . – Siłę związku budują przede wszystkim jego członkowie. Pracodawcę przede wszystkim interesuje, jaka siła popiera postulaty związku. Ze słabym, nikt nie chce rozmawiać – mówił Janusz Zabiega. – Musimy sobie postawić pytanie, czy interesuje nas sytuacja, gdy do związku należy tylko 5 czy 10 proc. pracowników.
Zdaniem kierownika Działu Szkoleń KK większość działań i finansów związku powinna być związana z jego rozwojem.
– Przede wszystkim trzeba wyjść do ludzi, musimy zdążyć przed dyrektorem i kierownikiem, zanim zdążą zastraszyć pracowników – mówił Zabiega. – Musimy dotrzeć do pracownika bezpośrednio, stanąć z nim twarzą w twarz. Możemy to skutecznie tylko wtedy przeprowadzić, jeśli będzie to w realizowane w czasie, który jemu odpowiada, w miejscu, w którym czuje się bezpiecznie. Bo wtedy ludzie się otwierają.
O tym, jak rekrutacja związkowców odbywa się w Regionie Gdańskim mówili natomiast Mariusz Skrzypek i Adam Tylski z Działu Organizowania i Rozwoju. Przedstawili oni plan organizowania nowych organizacji związkowych. Po prezentacjach rozpoczęła się dyskusja, w czasie której wymieniano opinie dotyczące pozyskiwania nowych członków związków.
O sposobach pozyskiwania związkowców mówiły m. in. Bożena Brauer, szefowa gdańskiej oświatowej „Solidarności” oraz Zdzisława Hacia, przewodnicząca oświatowej organizacji związkowej w Gdyni.
O tym, jak praca związkowa wygląda w Fabryce Mebli Okrętowych „FAMOS” relacjonował Benedykt Kerlin . – Podstawową sprawą jest to, abyśmy byli zawsze blisko pracowników. Przewodniczący musi być znany przez wszystkich pracowników i dostępny, tak aby ludzie mogli zwrócić się do niego z każdą sprawą. To, że w moim zakładzie jest tak duże uzwiązkowienie, nie jest to wyłącznie moją zasługą, ale to wynik pracy 17 członków komisji zakładowej, którzy na co dzień docierają do pracowników – podkreślał Benedykt Kerlin.
Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG podkreślił, że „S” nadal będzie realizować program „Razem bezpieczniej”. W celu jego realizacji przyjęto uchwałę, która mówi o konieczności powołania funduszu na rzecz rozwoju związku, zorganizowaniu minimum 20 szkoleń o tej tematyce, a także stworzenia specjalnego zespołu, który będzie się tym zajmował.
– Nie rozwiniemy związku siłami jedynie działu Organizacji i Rozwoju – mówił Jacek Rybicki, członek Prezydium ZRG. – Trzeba się zastanowić, dlaczego są zakłady pracy, w których pracuje np. 5 tysięcy ludzi, a do „Solidarności” należy tylko 150 osób. Takich zakładów jest wiele. Musimy się zastanowić, jak to zmienić.
O tym, że polityka rządu dotycząca zmian emerytalnych ma uderzyć jedynie w najsłabszych, osłaniając najbogatszą grupę społeczeństwa mówił z kolei poseł PiS Janusz Śniadek.
– To najbardziej antyspołeczna reforma premiera Tuska. Polityka PO w tym zakresie to zwieńczenie działań, mających oprowadzić do podziału na Polskę A i Polskę B. PO nie chce uderzyć w najbogatszych, nie chce zlikwidować szarej strefy. To reforma dla bogatych – mówił Śniadek.
Poseł PiS przedstawił założenia poselskiego projektu ustawy tej partii, która mogłaby w ciągu kilku lat zasilić ZUS w dodatkowe fundusze. Według PiS byłaby to kwota nawet 10 mld zł, którą można by osiągnąć już w 2020 r. Główne pomysły to likwidacja szarej strefy oraz wprowadzenie nakazu zawarcia umowy o pracę przez pracodawcę w sytuacjach, kiedy osoba faktycznie ją wykonuje. Uprawnienia do wydawania takich nakazów powinni mieć inspektorzy PIP.
Śniadek odniósł się także do argumentów PO, która powołuje się na statystyki unijne udowadniając, że ludzie żyją dziś dłużej, należy więc przesunąć wiek emerytalny.
– To hipokryzja. Rząd nie bierze w ogóle pod uwagę faktu, że długość życia nie idzie w Polsce w parze z innym wskaźnikiem, tak zwaną długością trwania w zdrowiu. Pod tym względem znajdujemy się na szarym końcu w Europie. Polski emeryt jest osobą bardzo schorowaną. Na to wpływ mają m. in. warunki pracy, życia, wypoczynku, opieka zdrowotna – tłumaczył Śniadek.
Poseł zapraszał ludzi „Solidarności” do wzięcia udziału w manifestacji PiS, która pod hasłem „W obronie swoich praw” odbędzie się 14 marca o godz. 18 w Warszawie.
Propozycje działań dotyczących solidarnościowej inicjatywy referendum emerytalnego przedstawił Krzysztof Dośla. Jednym z pomysłów jest zorganizowanie pikiety ciągłej pod Kancelarią Premiera Rady Ministrów w Warszawie, która miałaby trwać od 19 marca przez 35 dni.
– Każdy z regionów mógłby wysłać do Warszawy na jeden dzień swoich związkowców. Mamy 35 regionów, więc nasza pikieta mogłaby nieustannie trwać tyle właśnie dni. To mogłoby zwrócić uwagę mediów na to, co mamy do powiedzenia w tej sprawie – tłumaczył przewodniczący ZRG.
Według Dośli należałoby także zwrócić uwagę mediów ogólnopolskich na ten temat poprzez płatną reklamę w telewizji.
O tym, że członkowie ZRG poparli propozycje, przedstawione przez przewodniczącego świadczy fakt, że przyjęto w tej sprawie jednogłośnie stanowisko.
O pikiecie w gdańskim porcie mówił natomiast Edward Fortuna. Mirosław Kamieński z kolei relacjonował sytuację w Stoczni Marynarki Wojennej, a w tym m. in. ogłoszenie przez premiera Tuska rezygnacji z budowy korwety Gawron.
– Program budowy korwet wielozadaniowych przyjęto jako element programu Armia 2001 – 2006. Na ten cel wydano już pokaźną kwotę w wysokości 400 mln zł. To więc ogromne straty. Ale to nie wszystko. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Polska ma mieć własną marynarkę wojenna czy też nie? Bo może np. marynarka niemiecka powinna nas ochraniać? Kamieński przypomniał, że 730 pracowników stoczni jest nadal zagrożonych utratą pracy.
Zarząd Regionu Gdańskiego przyjął także wykonanie budżetu za 2011 r., a także uchwalił zwołanie XIII Walnego Zebrania Delegatów RG NSZZ „S” na 29 maja w siedzibie „FAMOS” w Starogardzie Gdańskim.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę