Tysiące ludzi w obronie Telewizji Trwam

tvtrwam1„Nie oddamy Telewizji Trwam”, „Solidarność, Solidarność”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Wolność słowa”, „Dworak, komu służysz? – to tylko niektóre z haseł, jakie pojawiły się na transparentach około 20 tysięcy uczestników gdańskiego marszu w obronie Telewizji Trwam, który odbył się w niedzielę 18 marca.


Manifestację zorganizowano w proteście przeciwko nieprzyznaniu Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. Uczestniczyli w niej liderzy Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, przedstawiciele Kół Radia Maryja, Klubu Gazety Polskiej, Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich Archidiecezji Gdańskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, a także posłowie PiS: Janusz Śniadek, Andrzej Jaworski, Anna Fotyga i Antoni Macierewicz.

Po mszy w bazylice św. Brygidy protestujący przeszli ulicami Gdańska pod pomnik Jana III Sobieskiego, a potem pod Pomnik Poległych Stoczniowców.
„Tu jest Polska”, „Zwyciężymy”, „To jest hańba”, „Tusk do Berlina, Komorowski do Moskwy”, „Chodzi o wolność słowa” – skandowali. Śpiewali także patriotyczne i religijne pieśni, a w powietrzu powiewały biało– czerwone i solidarnościowe flagi.

– Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji niczym nie różni się od Radiokomitetu i telewizji Szczepańskiego – mówił podczas wiecu poseł Janusz Śniadek. A zebrani odkrzykiwali, że jest „jeszcze gorsza”.
Antoni Macierewicz natomiast przypomniał, że to „próba zamknięcia katolikom ust i pognębienia narodu polskiego”. O tym, że walka o Telewizję Trwam nie powinna być tylko prowadzona przez katolików przekonywał znany publicysta i dziennikarz Jan Pospieszalski.

– Walka o wolność słowa, czyli różnorodne i niezależne media, to w rzeczywistości walka o to, żeby miał, kto patrzeć władzy na ręce – dowodził Pospieszalski.
Demonstranci domagali się przyznania Fundacji o. Rydzyka Lux Veritatis miejsca na pierwszym w kraju cyfrowym multipleksie. W przyszłym roku ten sposób nadawania ma zastąpić dotychczasowy – analogowy. W kwietniu ub.r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała, że fundacja jednak nie otrzyma miejsca na multipleksie. Tłumaczono to wątpliwościami finansowymi grupy medialnej z Torunia, a także tym, ze stacja nadal będzie mogła nadawać w systemie satelitarnym oraz poprzez telewizje kablowe. Demonstrujący podkreślali jednak, ze decyzja miała charakter polityczny.

Podobne manifestacje odbyły się w niedzielę w wielu miastach Polski. Protestujący zapowiadali, że jeśli nie odniosą one skutku, będą kolejne. Jeszcze w kwietniu ma się odbyć podobna manifestacja w Warszawie, a potem, jeśli trzeba będzie nawet w Brukseli.

 

tvtrwam2  tvtrwam3  tvtrwam4

 

tvtrwam5  tvtrwam6

 

zdjęcia: Paweł Glanert

Download PDF
Powrót Drukuj stronę