Malma: właściciel głoduje, a pracownicy znaleźli inwestora

Już blisko dwa tygodnie przed Sejmem RP trwa głodówka byłego właściciela producenta makaronów Malma Michela Marbot. Jeden z dwóch zakładów będącej w upadłości firmy znajduje się w Malborku. Jego pracownicy od 11 miesięcy nie otrzymują pensji.

Marbot zapowiada, że będzie protestował do momentu, gdy syndyk działający w znajdującej się w stanie upadłości firmie przejmie jej majątek wraz z pracownikami. Obecnie między francuskim b. właścicielem a syndykiem trwa spór o to, kto jest pracodawcą Malmy, a w konsekwencji – kto powinien wypłacać pracownikom pensje. W całej sytuacji w najgorszym położeniu znajdują się właśnie osoby zatrudnione w zakładach we Wrocławiu i Malborku.

– Pensji nie otrzymujemy od sierpnia 2011 r. Większość pracowników znajduje się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, aby mieć z czego żyć, wielu podejmuje się prac sezonowych w rolnictwie, a nawet zajmuje się zbieractwem runa leśnego – mówi Edyta Jaworska, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Malma Trading sp. z o.o. w Malborku. Jak mówi, zarówno pracownicy, jak i członkowie Związku (organizacja zakładowa zrzesza 15 z ok. 50 zatrudnionych) spotykają się obecnie głównie na salach sądowych, gdzie walczą o należne im zaległe wynagrodzenia.

Przykładem tej walki jest sprawa 5 pracowników Malmy. Kilka miesięcy temu Sąd Rejonowy w Malborku uznał, że pracodawcą w zakładzie jest wciąż Michel Marbot i to on powinien wypłacić im pensje. Francuz odwołał się jednak od tej decyzji., w związku z czym 10 sierpnia w Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbędzie się w tej sprawie rozprawa apelacyjna. Dodajmy, że zainteresowani pracownicy są jednocześnie członkami Związku, dlatego w całej sprawie reprezentuje ich Tomasz Wiecki z Działu Prawnego Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.

Co ważne, istnieje szansa na wznowienie produkcji w zakładzie Malmy w Malborku. Jak mówi Edyta Jaworska, pracownicy na własną rękę znaleźli potencjalnego inwestora, firmę STM Group, która wystartowała w zorganizowanym przez syndyka przetargu, deklarując utrzymanie dotychczasowego poziomu zatrudnienia. – Niestety rozstrzygnięcie przetargu z niewiadomych powodów zostało przesunięte z lipca na październik, co opóźni cały proces i ewentualne wznowienie produkcji. Wcześniej otrzymaliśmy oficjalnie poparcie dla zaproponowanego przez nas i firmę STM Group rozwiązania problemu ze strony władz miasta i Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S”. Liczymy, że ostatecznie nowy inwestor wznowi produkcję makaronów w Malborku, a nasza sytuacja się zmieni – dodaje przewodniczącej zakładowej „Solidarności”.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę