Kaczyński – zmienimy wiek emerytalny

 

Jarosław Kaczyński zapowiedział powrót do obecnie obowiązującego wieku emerytalnego po dojściu do władzy. Przemawiając do protestujących pod sejmem związkowców z NSZZ „S” Kaczyński porozumienie między PO i PSL w sprawie wieku emerytalnego nazwał „marnym partyjnym przetargiem, wynikiem którego mają być niższe emerytury. I dodał: My mówimy jasno: 60 i 65 lat, prawo wyboru między OFE a ZUS i oskładkowanie tych dochodów, które przekraczają 2,5-krotność przeciętnych wynagrodzeń, od których teraz się nie płaci składek.

 

 

Komentarz do „kompromisu” PO PSL

(29.03.2012) Porozumienie pomiędzy PO i PSL w sprawie podniesienia wieku emerytalnego osiągnięto wyłącznie pod naszym naciskiem. Zawarto je po to, aby sprawić wrażenie kompromisu i odrzucić wniosek o referendum.

Zwracamy uwagę, ze wysokość emerytury częściowej (od niepełnego przecież kapitału), będzie dramatycznie niska i nie jest żadną alternatywą, szczególnie dla osoby, która nie może pracować do emerytury. Wysokość „częściówki” będzie stanowić poniżej 1/3 wynagrodzenia osiąganego przed przejściem na świadczenie. Ponadto dramatycznie obniży właściwą emeryturę osiągniętą po 67 roku życia. Rozwiązanie to też dyskryminuje kobiety, które na „częściówce” mogą przebywać nawet 5 lat. Mężczyźni tylko 2. Ubytek właściwej emerytury u kobiet będzie bardzo duży.

Warunki osiągnięcia „częściówki” i jej dramatycznie niska wysokość, jest zaporowa i w praktyce pozbawia jakiegokolwiek wyboru.

Niezależnie od powyższego zmiany te nie rozwiązują problemu zapaści systemu emerytalnego. Za kilka lat okaże się, że w systemie jak nie było pieniędzy, tak nie ma. Są też demotywujące rząd do reformowania całego systemu, w tym rynku pracy, uszczelnienia go po stronie wpływów i demografii. W takiej postaci są korzystne jedynie dla budżetu, bo zmniejszają dopłaty do FUS, przerzucając jednocześnie te koszty na obywateli poprzez wypłatę głodowych świadczenia.

Zachowanie Ludowców nie jest dla nas zaskoczeniem, choć liczyliśmy, że Premier Waldemar Pawlak zachowa się w tej sprawie zgodnie ze swoimi deklaracjami, które składał podczas naszego spotkania z Klubem PSL 1 marca. Widać przeważył argument utraty synekur politycznych i przywilejów, jakie PSL czerpie z udziału w koalicji rządowej. To jaskrawy przejaw politycznej prostytucji. Jak widać poglądy i zasady są zależne od ceny.

Szczegółowo do powyższych spraw odniesiemy się w jutrzejszym wystąpieniu w Sejmie. Początek o godz. 9.00

Piotr Duda

Download PDF
Powrót Drukuj stronę