DGP: Niemiecki hit eksportowy – związki zawodowe

O tym, że Niemcy są świetni w sprzedawaniu światu swoich maszyn, samochodów albo chemii, wiemy od dawna. A czy mogliby eksportować również swój… pomysł na związki zawodowe? – zastanawia się w komentarzu Rafał Woś, publicysta Dziennika Gazety Prawnej.

Dziennikarz przywołuje przy tym artykuł konserwatywnego dziennika „Die Welt” i opis wydarzeń, które rozegrały się w ubiegłym tygodniu w Chattanoodze (stan Tennessee). Znajduje się tam fabryka samochodów Volkswagena. Przez kilka ostatnich tygodni bardzo aktywną kampanię prowadził tam największy amerykański związek zawodowy branży samochodowej United Automobile Workers (UAW). Wspierali to emisariusze największego niemieckiego związku zawodowego IG Metall zrzeszającego 2,3 mln pracowników. Po trosze też niemieccy zarządcy koncernu. Po drugiej stronie barykady stali lokalni politycy republikańscy. Stawką w tym pojedynku było czy w VW Chattanooga powstanie wzorowana na modelu niemieckim związkowa rada zakładowa. Takie rady funkcjonują we wszystkich, oprócz Chattanoogi, 105 zakładach Volkswagena na świecie.

Głosowanie w sprawie utworzenia rady pracowniczej i komisji UAW zostało nieznacznie, ale jednak wygrane przez przeciwników uzwiązkowienia.

Porażka związkowców wywołała reakcję amerykańskich mediów. Jak podaje DGP nawet „Bloomberg Businessweek” napisał, że wynik głosowania to raczej efekt niechęci do UAW,  ale sam niemiecki model rady pracowniczej jest ciekawy i wart rozważenia.

„Die Welt” cytuje przedstawicieli sekcji zagranicznej największej niemieckiej centrali związkowej IG Metall, którzy mówią wprost: to dopiero początek:

- Nasze wspieranie organizacji poza Niemcami nie jest przejawem jakiegoś szczególnego altruizmu. Działamy też w swoim własnym interesie. Bo ktoś musi się zająć warunkami pracy w krajach, gdzie obecny jest niemiecki kapitał. Inaczej nasze miejsca pracy w kraju bardzo szybko znikną” – mówił cytowany przez DGP Horst Mund z IG Metall.

Niemieccy związkowcy próbują  też (centrala związkowa Ver.di)  zmusić do kooperacji spółki powiązane z Deutsche Telekom w USA oraz wysłali swe czujki do Chin.

- I w ten sposób rada pracownicza made in Germany próbuje się stać nowym niemieckim hitem eksportowym – pisze komentator DGP.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę