Sławomir Cenckiewicz: budujmy „kontynenty polskości”

O książce „Długie ramię Moskwy”, pracy historyka i działalności na rzecz Ojczyzny mówił 15 listopada dr hab. Sławomir Cenckiewicz. Znany historyk spotkał się w sali Akwen z działaczami „Solidarności”, m.in. zrzeszonymi w Stowarzyszeniu „Godność”. Obecni byli również kibice Lechii Gdańsk.

fot. Paweł Glanert

Okazją do spotkania było niedawne przyznanie książce „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943–1991” tytułu Książka Historyczna Roku 2011 w plebiscycie czytelników organizowanym przez Instytut Pamięci Narodowej, Polskie Radio i Telewizję Polską.

Sławomir Cenckiewicz podkreślił trudności w zbieraniu materiałów do książki, związanej z utrudnionym dostępem do akt wytworzonych przez wojskowe służby specjalne PRL. Historyk zwrócił uwagę, że często dysponenci tych dokumentów – służby specjalne III RP (Agencja Wywiadu, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego) – nadużywają możliwości przechowywania ich w tzw. zbiorze zastrzeżonym IPN. Przypomnijmy, że ideą utworzenia takiego zamkniętego zbioru była ochrona informacji i siatki agenturalnej istotnej z punktu widzenia bieżących interesów państwowych. Praktyka wskazuje jednak, że wiele dokumentów znalazło się w zbiorze na wyrost, np. w celu ochrony byłych współpracowników służb specjalnych obecnych w życiu publicznym.

Były naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku krytycznie ocenił skupienie się od kilku lat przez na badaniach dotyczących okresu II wojny światowej i lat 50. XX wieku. W jego ocenie pracownicy Instytutu boją się prowadzić badania nad działalnością antykomunistyczną w latach 70. i 80, gdyż ich wyniki potencjalnie mogą być negatywne dla części obecnego establishmentu.

Dyskusja dotyczyła również bieżącej polityki i działalności środowisk patriotycznych. Sławomir Cenckiewicz nawiązał do głośnego terminu ukutego przez prof. Andrzeja Zybertowicza„archipelagów polskości”. Zdaniem historyka istnieje wiele cennych inicjatyw i środowisk, którym leży na sercu dobro Polski. Kolejnym etapem powinno być ich scalanie w „kontynenty polskości”.

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę