100-lecie niepodległości. Jak nadeszła wolność

Nadszedł rok 1918. Wojna jeszcze trwała. Po stronie Ententy walczyły od 4 czerwca 1917 roku wojska amerykańskie, które wzmocniły znacznie front zachodni. 8 stycznia 1918 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Woodrow Wilson w orędziu wygłoszonym w Kongresie, przedstawiającym program zasad ustanowienia pokoju oraz powojennych stosunków międzynarodowych, w 13 punkcie sformułował przekonanie o konieczności utworzenia niezawisłego państwa polskiego, „które powinno obejmować ziemie zamieszkane przez ludność bezspornie polską, któremu należy zapewnić swobodny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym”. Ów punkt orędzia bardzo wzmocnił sprawę polską, choć dokładnie nie precyzował, jakiej wielkości ma to być terytorium przyszłego państwa polskiego i na czym miał polegać swobodny dostęp do morza.

Odnośnie Polski 3 czerwca 1918 roku ogłoszono deklaracje premierów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch o utworzeniu Polski zjednoczonej i niepodległej z dostępem do morza jako jeden z warunków pokoju. I tak sprawa odbudowy państwa polskiego stała się sprawą międzynarodową, a jej reprezentacją polityczną w Paryżu był Komitet Narodowy Polski.

W kraju objął władzę Józef Piłsudski, który uwolniony z twierdzy w Magdeburgu powrócił 10 listopada 1918 roku do Warszawy. Przejął władzę z rąk Rady Regencyjnej jako Naczelnik państwa. Także otrzymał od niej zwierzchność nad armią polską – formalnie od 20 lutego 1919 roku. 19 marca 1919 roku został mianowany marszałkiem Polski.

Powróćmy jeszcze do roku 1918. Nastąpił upadek dwóch monarchii: Niemiec cesarskich i Austro-Węgier. 11 listopada 1918 roku w Compiègne państwa Ententy podpisały traktat o zawieszeniu broni z państwami centralnymi. Data ta jest uznawana jako koniec I wojny światowej.

Niestety, Polska musiała walczyć o swoje terytorium z sąsiadami. Już 31 października 1918 roku rozpoczęła się walka o Lwów z wojskami Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej.

Niemcy nie myśleli opuścić Wielkopolski z Poznaniem. Przyjazd Ignacego Jana Paderewskiego do tego miasta rozbudził wśród poznaniaków uczucia patriotyczne. Stało się to 27 grudnia 1918 roku. W odpowiedzi na prowokacje ze strony Niemców, m.in. zrywanie polskich flag, doszło do zamieszek w mieście, które przerodziły się w starcia uliczne. Dało to początek zwycięskiemu powstaniu wielkopolskiemu, trwającemu od stycznia aż do połowy lutego 1919 roku. Powstańcy, oprócz Poznania, wyzwolili kilka wielkopolskich miast. Powstaniem kierowała Naczelna Rada Ludowa. Siłami zbrojnymi powstańców dowodził początkowo mjr Stanisław Taczak, a od 16 stycznia przesłany potajemnie przez Józefa Piłsudskiego wraz z grupą oficerów gen. Józef Dowbór-Muśnicki. Powstanie zakończył rozejm w Trewirze pod wpływem państw Ententy. Powstańcy utrzymali wszystkie zdobyte przez siebie tereny.

Rok 1919 to również początek zmagań z Rosją bolszewicką. Po wycofaniu wojsk Ober-Ostu z ziem białoruskich i litewskich zajmowane one były przez wojska polskie. Chodziło tu o Wileńszczyznę i Grodzieńszczyznę, gdyż nie wyobrażano sobie, aby mogły pozostać poza Polską. Jednak z drugiej strony posuwały się wojska bolszewickie, którym też o te ziemie chodziło. Co prawda Rosja bolszewicka 28 sierpnia 1918 roku anulowała traktaty rozbiorowe, bez określenia jednak, jaka to miała być Polska i bez określenia jej terytorium. Jak wiemy, tamtego roku wojska polskie na krótko zajęły Wilno, a dalej, na wschód, dotarły aż do Mińska.

W roku następnym trwała nadal wojna z bolszewikami. Podczas niej wojska polskie wspólnie z ukraińskimi jako sojusznikami atamana Symona Petlury zajęły 7 maja 1920 roku Kijów. Jednak ofensywa wojsk bolszewickich doprowadziła do odwrotu wojsk polskich i ich ukraińskich sojuszników. Zagrożona została Warszawa, której obrona trwała od 14 do 15 sierpnia 1920 roku zakończona ofensywą wojsk polskich, które znów posunęły się na wschód, docierając do rzeki Zbrucz podczas kampanii niemeńskiej.

Wojnę polsko-bolszewicką zakończył traktat podpisany przez obie wojujące strony 18 marca 1921 roku w Rydze. Takie miasta, jak Grodno, Nowogródek, Słonim i Baranowicze, a także Lwów, Stanisławów i Tarnopol przyznane zostały Polsce.

Były jeszcze trzy powstania śląskie (1919–1921), z największym, trwającym od 21 maja do 5 czerwca 1921 roku. Kierowane było przez Wojciecha Korfantego, dzięki któremu Polsce przyznany został Górny Śląsk.

Zanim jeszcze zapanował spokój, doszło jeszcze do trzydniowej bitwy pod Skoczowem z wojskami czeskimi o Śląsk Cieszyński od 23 do 25 stycznia 1919 roku, zakończonej ugodą i podziałem Śląska Cieszyńskiego pomiędzy Polskę a Czechosłowację. Po czeskiej stronie pozostały duże skupiska ludności polskiej.

Nie można zapomnieć o marszu gen. Lucjana Żeligowskiego na Wilno na czele „zbuntowanej” dywizji litewsko-białoruskiej, którą z radością powitali mieszkańcy Wilna, w większości Polacy (prawie 65 proc.). Utworzone przez gen. Żeligowskiego państwo – Litwa Środkowa – przetrwało do 8 stycznia 1922 roku, kiedy odbyły się wybory do Sejmu Orzekającego, w których zwycięstwo odnieśli zwolennicy inkorporacji z Polską.

Choć nasi sojusznicy deklarowali powstanie Polski z dostępem do morza, to jednak konferencja pokojowa w Paryżu w 1919 roku nie przyznała nam Gdańska, czyniąc z niego sztuczny twór – Wolne Miasto. Nie spodziewano się wówczas w Paryżu, że na przyznanym nam wąskim pasie wybrzeża zbudujemy miasto i port Gdynię, a także stworzymy własną flotę wojenną i handlową.

Aleksander Miśkiewicz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę