10 minut ciszy w Operze Bałtyckiej

W sobotę 28 października br. ok. godz. 18.15 w Operze Bałtyckiej odbył się strajk pracowników. Przed rozpoczęciem koncertu przez 10 minut artyści stali na scenie w milczeniu. 10 minut strajku w operze, to tak, jak kilka godzin strajku np. na kolei.

znicze 2

Tego dnia grano „Requiem” francuskiego kompozytora Gabriela Fauré, czyli najbardziej, po „Requiem” Mozarta, znaną muzyczną mszę żałobną. Kiedy na scenie pojawił się ostatni chórzysta, artyści wstali. Zapanowała cisza. Wstała też publiczność. Rozbrzmiały oklaski. Następnie odbył się koncert. Na bis dyrygent zaproponował „In Paradisum”, ostatnią część „Requiem”. Przerwał oklaski i wyjaśnił, że wybór tego fragmentu wiąże się z żądaniem pozytywnego rozwiązania trudnej sytuacji w Operze. Na widownię nie wpuszczono przedstawicieli mass mediów. Utrudniano też rozdawanie na chodniku przed Operą ulotek informujących (w wersji polskiej angielskiej) o strajku.

Dramatyczny protest artystów i pracowników technicznych podległej marszałkowi pomorskiemu instytucji kultury ma związek z potwierdzonym przez inspekcję pracy łamaniem praw pracowniczych, zwolnieniem z pracy związkowego działacza Krzysztofa Rzeszutka, zapowiadanymi przez dyrekcję dalszymi zwolnieniami, które mają dosięgnąć ponad 20 osób, niejasną sytuacją finansową placówki i – jak twierdzą protestujący – brakiem zainteresowania ze strony Urzędu Marszałkowskiego.

mig

Download PDF
Powrót Drukuj stronę